Reklama

„Resident Evil: Remedium”: Znów te same błędy

Netflix wyspecjalizował się w kręceniu seriali, o których szybko się zapomina. Wkrótce ma się to zmienić…
„Resident Evil: Remedium”, twórca: Andrew Dabb, dystr. Netflix

„Resident Evil: Remedium”, twórca: Andrew Dabb, dystr. Netflix

Foto: materiały prasowe

Najpopularniejsza platforma streamingowa już drugi kwartał z rzędu traci widzów. Powodów jest wiele, od wyjścia firmy z rynku rosyjskiego po coraz silniejszą konkurencję. Wielu użytkowników serwisu zwraca też uwagę na średnią ofertę programową. Większość nowych produkcji jest po prostu słaba.

Wdrożenie zmian wymaga czasu. Stąd „Resident Evil: Remedium” jeszcze nie zachwyca. Historię inspirowaną popularnymi grami komputerowymi przedstawia w dwóch liniach czasowych. Pierwsza skupia się na dwóch nastoletnich siostrach, których ojciec pracuje nad cudownym lekiem. Problemem okazują się efekty uboczne związane z tajemniczym wirusem T stanowiącym bazę medykamentu. 14 lat później świat już nie istnieje. Po ulicach panoszą się żywe trupy, a niedobitki ludzkości walczą o każdy kolejny dzień życia.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama