Reklama
Rozwiń
Reklama

Więcej poety niż papieża

Norwid usilnie przypomina, że bez heroizmu ludzkość „do samej siebie «poniżona» przestaje być sobą" – wspominał w 180. rocznicę urodzin poety Karol Wojtyła. Wypowiedź papieża z 1 lipca 2001 r. na temat poświęcenia ludzkości nie tylko w czasie próby jest wciąż aktualna i uniwersalna, podobnie jak wczesne dzieła literackie Jana Pawła II, który dzisiaj mniej jest wspominany i pamiętany jako dramaturg, fenomenolog, mistyk i człowiek teatru. A szkoda, bo sprowadzanie dorobku Karola Wojtyły tylko do pontyfikatu papieskiego i doniosłych encyklik to zawężanie perspektywy dokonań wielkiego Polaka.
Więcej poety niż papieża

Foto: materiały prasowe

Trzeci, ostatni i najobszerniejszy tom krytycznego zbioru dzieł literackich i teatralnych naszego papieża to pięknie wydane tomiszcze, zawierające ponad 0,5 tys. stron dramatów, misteriów, szkiców literackich, a także homilię z okazji odsłonięcia fresku „Sąd Ostateczny" Michała Anioła w kaplicy Sykstyńskiej. A przecież jest jeszcze ponad 200-stronicowy aneks zawierający medytacje o sakramencie chrztu, rozważania o ojcostwie oraz szereg innych tekstów. Uwagę przykuwa „List do artystów", w którym papież przypomina, że są oni powołani w służbie piękna. I to właśnie dzięki artystom, w tym Mieczysławowi Kotlarczykowi, twórcy Teatru Rapsodycznego, kształtowały się poglądy młodego Wojtyły na temat znaczenia polskiej literatury romantycznej w dziejach naszego narodu. „To w romantyzmie tkwi źródło przekonania Wojtyły o znaczeniu jednostki jako narzędzia" – czytamy we wprowadzeniu.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama