Reklama

Łowcy tajemnic

Akcja „Wózek" polegała na wykradaniu niemieckiej poczty z poufnymi informacjami jadącej do Gdańska i Królewca transportem kolejowym. Niewątpliwie był to jeden z najbardziej spektakularnych sukcesów w latach 30. XX wieku Oddziału II Sztabu Generalnego. To dzięki niej zgromadzono większość informacji o niemieckiej armii.
Łowcy tajemnic

Foto: materiały prasowe

Reklama

Okazuje się, że działania te mogą zostać przyćmione przez operację, którą w latach 70. i 80. XX wieku realizowali funkcjonariusze Departamentu II MSW (kontrwywiadu PRL) pracujący w Wydziale IX. Wykradli oni setki tysięcy stron dokumentów z kilkudziesięciu ambasad i konsulatów na terenie całego kraju. O tej właśnie operacji traktuje książka Tomasza Awłasewicza „Niewidzialni. Największa tajemnica służb specjalnych PRL".

Autorowi udało się dotrzeć do ostatnich żyjących funkcjonariuszy, którzy włamywali się do placówek dyplomatycznych USA czy krajów NATO, ale też np. Argentyny, Indii czy Wenezueli. Kopiowali notatki dotyczące planowanych strategii negocjacyjnych dotyczących kredytów czy handlu, a także tajne dokumenty, które, poddane analizie, pozwoliły, zdaniem autora, poznać tożsamość obcych szpiegów. Co ciekawe, wykorzystywali oni do łamania zabezpieczeń urządzenie promieniotwórcze zakupione w Instytucie Badań Jądrowych w Świerku. Izotop kobaltu-60 i irydu-192 potrzebny był do prześwietlenia ścian i drzwi szaf pancernych. Zdjęcie wykonane z jego pomocą pozwalało odtworzyć schemat zamka, co pozwalało szybko go otworzyć. To wiązało się oczywiście z ryzykiem, bo funkcjonariusze przyjmowali potężne dawki promieniowania. Wielu z nich zachorowało na nowotwory.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama