"Plus Minus": Kiedy właściwie zaczęła się pańska przygoda z Don Kichotem?
Józef Wilkoń, malarz i rzeźbiarz: Myślę, że zaraz po studiach. Wtedy po raz pierwszy narysowałem Don Kichota i Sancho Pansę. A było to na tyle dawno, że zupełnie o tym zapomniałem. Dziś jak przez mgłę pamiętam tę scenę: wspólnie idą i któryś z nich podgrywał na gitarze. Bodajże Sancho... I dopiero gdy dałem ogłoszenie do Facebooka, że szukam moich oryginałów sprzed lat, ktoś się odezwał i mogłem sobie przypomnieć, jak to wtedy wyglądało.