Reklama

„Zima stulecia". Jechało się jak w jakimś kanionie

Do walki z mrozem podczas tego sylwestra na osiedlu Groty w Warszawie rzucono wszystko, czym się można było ogrzać. A było się czym ogrzewać. W pierwszych dniach stycznia 1979 roku wiele osób kupiło w sklepach sportowych narty. Stały się popularnym środkiem wielkomiejskiej komunikacji indywidualnej w Warszawie.
Rozpowszechniony tej zimy sposób uruchamiania pojazdów mechanicznych „na pych”. Warszawa, kwiecień 1

Rozpowszechniony tej zimy sposób uruchamiania pojazdów mechanicznych „na pych”. Warszawa, kwiecień 1979 r.

Foto: PAP, Andrzej Rybczyński

Polacy lubią absurd, a ta zima stulecia była takim wydarzeniem absurdalnym. Najpierw miała być to zima łagodna. Zapowiadano, że będzie plus jeden, plus dwa stopnie. A potem nagle zaczęło się robić coraz zimniej. I błyskawicznie doszło do -22. Człowiek nawet nie był na to przygotowany. Byłem wtedy w Łodzi i nie byłem odpowiednio ubrany, a tu znienacka taki mróz. To było jedno z tych wydarzeń charakteryzujących polską historię, gdzie nagle pojawia się chochoł, w tym wypadku to był śnieg, który wszystko zatrzymuje i obnaża – stwierdza reżyser, scenarzysta i pisarz Filip Bajon.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama