Jestem idiotą. To nie kokieteria, to fakt. Niepotwierdzony badaniami, na razie stwierdzono u mnie bowiem wyłącznie podwyższony cholesterol oraz wagę. Wagę, która to stwierdziła, wyrzuciłem przez okno, jestem więc idiotą bez wagi, ale fakt faktem. A w każdym razie czuję się jak idiota, bo nie wiem. Gdybym jeszcze wiedział, że nic nie wiem, byłbym Sokratesem, ale ja coś wiem. Wiem, żem cymbał.
Ludzie mądrzy na ten przykład wiedzą doskonale, co działo się z panem Sławomirem, którego mózg przez trzy kwadranse nie był dotleniany po ataku serca. Polak mieszkający w Anglii trafił do szpitala w Plymouth, a sąd oraz żona i dzieci zgodzili się, by odłączyć go od aparatury. Przeciw była matka i siostra. Pacjent zmarł. I na tym kończy się w miarę neutralna opowieść o faktach, reszta to wiedza, której półgłówkom – jak moja osoba – poskąpiono.
Pozostało jeszcze 87% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.