Jan Maciejewski: Zawsze chodzi o dom

To dla bezpieczeństwa czy na wypadek próby ucieczki? Kto jest „adresatem" tego ogrodzenia – przechodnie czy mieszkańcy? Zamknięte osiedla stawiają więcej pytań, niż udzielają odpowiedzi. Nie tylko przed tymi, którzy „odmieszkują" na nich wieloletnie kredytowe wyroki. Dokonali transakcji, której koszty uświadamiają sobie często po wielu latach. I nie chodzi jedynie o nabrzmiewające kursem franka szwajcarskiego raty. Jeszcze parę innych rzeczy zostało dopisanych drobnym drukiem pod cyrografem zawartym z bankiem. Każda z tych decyzji, których nie zdecydowano się podjąć. Chwil, gdy nie starczyło odwagi. Na wszelki wypadek odwróconych spojrzeń. Opłat uiszczonych zgodnie z generalną klauzulą uległości. Horyzont wieloletniego obowiązku spłaty kredytu stał się wielkim kołem zamachowym społecznego konformizmu; hamulcem zaciągniętym na ambicji całej wspólnoty.

Publikacja: 26.03.2021 17:00

Jan Maciejewski: Zawsze chodzi o dom

Foto: AdobeStock

Treść dostępna jest tylko dla naszych subskrybentów.

Skorzystaj z oferty specjalnej dostępu do treści rp.pl już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

Subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.
Plus Minus
Wina Mazurka: Gdy jabłka nie dają kokosów
Materiał Promocyjny
Aplikacja pomoże w trudnej sytuacji
Plus Minus
Jan Maciejewski: Wspomożycielko na wpół pokonanych
Plus Minus
Kataryna: Prof. Środa, czyli na końcu zawsze patriarchat
Plus Minus
Michał Szułdrzyński: Reparacje jako terapia
Materiał Promocyjny
Narzędzia usprawniające komunikację w praktyce prawniczej
Plus Minus
Prof. Jurij Szapował: Polsko-ukraińskie okno możliwości jest otwarte
Plus Minus
Umarł król Javier Marias