Reklama

W pogotowiu dzielili się ze mną pieniędzmi i winą

Teraz każdy ratownik ma trzyletnie studia. Każdy ma działalność gospodarczą, każdy zasuwa z dyżuru na dyżur. Nie ma czasu na wódkę i wygłupy. Dużo złego się wykruszyło.

Aktualizacja: 20.05.2018 17:22 Publikacja: 20.05.2018 00:01

W pogotowiu dzielili się ze mną pieniędzmi i winą

Foto: Fotorzepa/ Danuta Matłoch

Gadam z Marcinem. Wiem, że ta robota jest dla niego wszystkim. Jeździł jako wolontariusz, nie mając jeszcze dwudziestu lat. „Wpraszał się" do ambulansu. Wśród ratowników robi trochę za guru – bo jest bardzo dobry. Trochę za maniaka pracy. Dla mnie jest łącznikiem między starymi i nowymi czasami. Marcin pamięta wszystko. Chlanie wódki, złodziejstwo, bicie, wykorzystywanie. Jak była sprawa z pavulonem i łowcami skór, też jeździł.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Już za 19 zł miesięcznie przez rok

Jak zmienia się świat i Polska. Jak wygląda nowa rzeczywistość polityczna po wyborach prezydenckich. Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.

Czytaj, to co ważne.

Reklama
Plus Minus
Tomasz P. Terlikowski: Putin znów zwyciężył w Polsce
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Plus Minus
Karol Nawrocki idzie jak burza. Czy Donald Tusk to wytrzyma
Plus Minus
Rewolucja na froncie. Trwa wojna o kontrolowanie „małego nieba”
Plus Minus
Od Konga do Gazy. Co jest ludobójstwem?
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Plus Minus
Radosław Tworus: Wojna nie ma już twarzy. Zabijać można z kawą w ręku
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama