Z jednej strony bowiem Kościół robi dla niepełnosprawnych tak dużo, jak chyba żadna inna organizacja w Polsce. I tutaj ani hierarchowie, ani liczne osoby duchowne (głównie zakonnice), ale też wielu świeckich pracujących jako wolontariusze nie mogą mieć sobie nic do zarzucenia. Ale z drugiej strony trudno było nie zauważyć bardzo „głośnego" milczenia Kościoła hierarchicznego w sprawie tego protestu. Za wyjątkiem wizyty metropolity warszawskiego ks. kard. Kazimierza Nycza i nielicznych wypowiedzi Episkopat jako taki sprawą się nie zajął.