Reklama

Jan Maciejewski: Litania pozorów

Roku piętnastego panowania Tyberiusza, gdy Piłat Poncjusz zarządzał Judeą i Herod był tetrarchą Galilei, a Filip, brat jego, tetrarchą Iturei i krainy Trachonickiej, gdy Lizaniasz był tetrachą Abileny, za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza stało się słowo Pańskie do Jana".
Popiersie cesarza Tyberiusza

Popiersie cesarza Tyberiusza

Foto: Musée Saint-Raymond (Licence Ouverte or Licence Ouverte), via Wikimedia Commons

Kto dziś pamiętałby o pierwszych siedmiu dżentelmenach, gdyby wychudzony prorok z ogniem w oczach nie zaczął któregoś dnia krzyczeć nad brzegiem pewnej rzeki? W ostatnią niedzielę przed Bożym Narodzeniem w kościołach rozbrzmiewa ten rząd nazwisk, jak przestroga i ostrzeżenie. Zanim padną słowa o gotowaniu drogi Pańskiej i prostowaniu ścieżek, trzeba było palcem wskazać na to wszystko, co leży na poboczu. I samo o sobie głosi, że jest głównym traktem – mainstreamem. Te imiona, od Tyberiusza do Kajfasza, to litania pozorów. Dobrze jest ją odmawiać raz na jakiś czas, żeby ujrzeć rzeczy tak, jak wyglądają naprawdę, a nie jak chciałyby być widziane.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama