Reklama

Kataryna: Boki zrywać

Ewa Milewicz: „Przez ostatnie dni trwały wyścigi wśród internautów, osobistości i polityków, kto powie dowcipniej i dosadniej o internowaniu Jarosława Kaczyńskiego".
Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Foto: PAP, Tomasz Gzell

Chętnie przytoczyłabym obszerniejszy cytat z opublikowanego kiedyś w „Gazecie Wyborczej" tekstu Ewy Milewicz zatytułowanego „Co powiedział Kaczyński i dlaczego miał rację", ale – co za zaskoczenie – tego akurat tekstu sprzed blisko dziesięciu lat w internetowym archiwum „Gazety Wyborczej" nie ma. A może po prostu zacięła mi się wyszukiwarka. Szkoda, bo zapoczątkowana wtedy „beka" z nieinternowania Jarosława Kaczyńskiego trwa w najlepsze i doczekała się nawet pieśni. Jedną z nich – na melodię piosenki „Janek Wiśniewski padł" – odśpiewał swoim gościom na podlewanej alkoholem imprezie z okazji kolejnej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego Seweryn Blumsztajn. Nie muszę dodawać, że ku uciesze zgromadzonych, bo przecież nie ma lepszej okazji do obśmiania Kaczyńskiego niż rocznica obfitującego w ofiary stanu wojennego.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama