Reklama
Rozwiń
Reklama

„Jedzie pociąg z daleka”. Zostać konduktorem łaskawym

Autobusy są banalne i zupełnie nieciekawe. Z jakichś powodów to właśnie pociągi fascynują znacznie więcej ludzi. Pełnią też ważną rolę w popkulturze, gdzie regularnie stają się areną ekscytujących romansów, porwań i morderstw. Wreszcie z definicji wabią „trainspotterów". Zapewne ten fenomen stoi za sukcesem gry planszowej „Jedzie pociąg z daleka".
„Jedzie pociąg z daleka”. Zostać konduktorem łaskawym

Foto: materiały prasowe

Jej autor Jeffrey D. Allers przeprowadził się do Niemiec ponad 20 lat temu. Szybko zakochał się w europejskich planszówkach, znacznie bardziej złożonych od tych amerykańskich. Dziś sam tworzy gry, zgrabnie modyfikując rozwiązania znane z najpopularniejszych tytułów. Stara się za ich pomocą zmusić graczy do myślenia, do przygotowywania własnej taktyki i konsekwentnego jej realizowania. Jednocześnie niczym typowy Amerykanin wierzy, że dzięki losowości nikt nie będzie narzekał na nudę.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama