Czasem nawet najlepiej założone maski spadają. Pękają fasady, a nagle rzucony snop światła pokazuje dwulicowość mędrków. Tak było i teraz. 20 znanych polityków i dziennikarzy wzięło udział w przygotowanej przez tygodnik Jerzego Urbana „NIE” sondzie, odpowiadając na pytanie: „Jak skończy Jarosław Kaczyński?”. Nikomu nie przeszkadzało, na jakich łamach występuje. Nikt nie był też zaambarasowany pytaniem. Wprawdzie ktoś mógłby utrzymywać, że wobec próśb człowieka, który szczuł i niszczył księdza Popiełuszkę, należało zachować większą wstrzemięźliwość. Można było puknąć się w czoło, odłożyć słuchawkę. Niby drobiazg. Tylko że żeby tak zrobić, trzeba było mieć przyzwoitość, wyczucie i takt.