Reklama

Bartoszewski: Wystąpienie Macierewicza doprowadziło ojca do szału

„Żadnemu niemieckiemu sprawcy nie wybaczyłem, bo żaden z nich nie prosił mnie o wybaczenie" – powiedział kiedyś ojciec. Wściekał się na Erikę Steinbach, gdy próbowała relatywizować winę Niemiec za wybuch wojny - mówi Władysław Teofil Bartoszewski, syn Władysława Bartoszewskiego, kandydat Koalicji Europejskiej na europosła.
Bartoszewski: Wystąpienie Macierewicza doprowadziło ojca do szału

Foto: Forum

Plus Minus: Władysław Bartoszewski, dwukrotny szef MSZ, człowiek, który budził pod koniec życia spore kontrowersje. Prawica go nienawidziła, a partie liberalno- lewicowe uwielbiały. Jaki był pana ojciec?

Nienawidził komunistów i Eriki Steinbach. Nie przyszło mu przez myśl, żeby w wolnej Polsce zaprzyjaźnić się z generałem Wojciechem Jaruzelskim czy Czesławem Kiszczakiem. Nie poszedł na pogrzeb Jaruzelskiego i sceptycznie się wypowiadał o swoich przyjaciołach, którzy to zrobili. Nigdy nie zaakceptował powojennych zmian ustroju, bo uważał, że to nie jest wyzwolenie, tylko zniewolenie Polski przez Sowietów. Nie miał żadnych złudzeń co do kolejnych władz PRL i nie uważał, że można się z nimi dogadać. Siedział w więzieniu przez sześć i pół roku za rzekomą działalność szpiegowską, a w rzeczywistości za przynależność do opozycyjnego PSL mikołajczykowskiego oraz za członkostwo w AK.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama