Reklama

Pożegnanie z klasizmem?

Liberalni politycy i celebryci uczą się gryźć w język, zanim wyszydzą januszów i grażyny głosujących na PiS. Tyle że wciąż zdradzają się z poczuciem wyższości, a politycznie skuteczniejsza pozostaje chłopomania socjalnej prawicy.
Pożegnanie z klasizmem?

Foto: EAST NEWS

Reklama

Ten rysunek Tomasza Wiatra obrósł już legendą. Kobiecina w chustce klęczy przed facetem, ten zaś unosi nad nią banknot i wzywa: „Daj głos". Zawiesiła go na Twitterze aktorka Krystyna Janda zaraz po ostatnich wyborach do europarlamentu. Stał się przedmiotem gigantycznej debaty o reakcji zwolenników liberalno-lewicowej opozycji na swoją porażkę. Trwa ona właściwie do dziś.

Nie była to reakcja najostrzejsza. „Śmieci, odrzuty, prowincjonalna hołoto, obelgo dla intelektu, niekompetentni gołodupcy! Niech to całe ścierwo zejdzie mi z oczu! A na ich miejsce powstawiać kukły wypchane słomą. A jeżeli nie zechcą pójść won, należy ich zmusić, żeby się wykąpali!" – miotał obelgi aktor Maciej Stuhr, posługując się cytatami z portugalskiego poety Fernanda Pessoi. Tyle że agresywniejszy od Jandy Stuhr pisał jednak o politykach, z głębokim poczuciem wyższości, może i socjalnej, ale trudniej go było złapać na uprzedzeniach „klasowych". Janda odwołała się zaś do nich wprost.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama