4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 08.11.2014 08:00 Publikacja: 08.11.2014 08:00
Foto: ARCHIWUM "RZ"
Operację, a właściwie jej wynik uznano za zapowiedź przełomu w leczeniu ludzi z paraliżem nóg spowodowanym przerwanym rdzeniem. Pojawiły się nawet komentarze, że jesteśmy na tropie Świętego Graala neurochirurgii, a kielich ten, jak pamiętamy z chrześcijańskiej mitologii, zapewniał wieczne zdrowie, młodość i nieśmiertelność.
Piękny mit i zapewne trafna metafora, ale mnie najbardziej interesowała intuicja, która za nią się kryje, że nieustanny postęp medycyny, rozwój nowoczesnych technologii leczenia zbliża nas jako ludzkość do nieśmiertelności, że wysiłkiem ludzkiego mózgu jesteśmy w stanie przewalczyć choroby, które dziś wciąż kończą się śmiercią. Do profesora S. miałem tylko jedno ważne pytanie. Mniej się liczyła jego wiedza fachowa czy umiejętność opisania aspektów technicznych eksperymentalnej kuracji. Istotna wydawała się tylko odpowiedź, czy prof. S. podziela ów cywilizacyjny optymizm. Czy widzi w tej nieustannej pogoni za nowoczesnością element możliwego postępu, czy tylko karmienie się fałszywą iluzją o zbliżeniu do niemożliwego.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas