Reklama

Chmielewski: Morze i marmurowe pośladki

W tej książce Muminek nie pożegna jesienią Włóczykija i nie obudzi się zimą z pełnym sosnowych igieł brzuszkiem.
Chmielewski: Morze i marmurowe pośladki

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Mała Mi nie będzie się ślizgać po zamarzniętym morzu, a jej siostra Mimbla nie zmartwi się, że Mi odjedzie za daleko. Tatuś Muminka nie zapali światła w latarni i nie będzie spisywać swych pamiętników, a wiosenna powódź wcale nie sprawi, że rodzina Muminków spłynie w opuszczonym budynku teatru gdzieś w nieznane.

W książce jest za to pejzaż, który zawsze był bliski Tove Jansson: pamiętamy go z książek naszego dzieciństwa. Tutaj pojawia się w nowej odsłonie. Okrutnej, jak mała bezludna i zamieszkana tylko przez mewy i kaczki edredonki wysepka, na której zostają dwaj nienawidzący się chłopcy. Nie mają nic do stracenia, więc w oczekiwaniu na łódź mającą ich zawieźć z powrotem na ląd bezlitośnie się biją. Wokół morze z plamkami odbijających się w nim obłoków.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama