Biuro Turystyki ZNP Logos-Tour z Warszawy pierwsze w branży turystycznej zgłosiło znak z tym słowem. Od lipca 1991 r. ma ochronę na znak Logostour LT. Zastrzegło go m.in. na: organizację i obsługę ruchu turystycznego krajowego i zagranicznego, prowadzenie hoteli.
W 2002 r. biuro turystyczne z Poznania zgłosiło znak Logos Travel Marek Śliwka, m.in. na: organizowanie podróży, wycieczek, pilotaż, rezerwację noclegów.
Biuro Turystyki ZNP Logos- Tour wystąpiło o unieważnienie tego znaku. Zarzuciło konfuzyjne podobieństwo do jego marki (art. 132 ust. 2 pkt 2 prawa własności przemysłowej) oraz zgłoszenie w złej wierze (art. 131 ust. 2 pkt 1 pwp).
Kolegium ds. Spornych UP w 2008 r. unieważniło prawo ochronne na ten znak. Uznało, że może wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia usług. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podzielił stanowisko UP i oddalił skargę Marka Ś. (sygn. VI SA/Wa 274/09).
Innego zdania był Naczelny Sąd Administracyjny (sygnatura akt: II GSK 1010/09), który uznał, że sporny znak nie został oceniony w całości.
– Sąd I instancji skupił się na warstwie słownej. Przyjął, że tylko słowo Logos jest dystynktywne. Nie wyjaśnił, dlaczego pozostałe elementy nie będą zauważane przez konsumentów – uzasadnił NSA.
Sprawa wróciła do UP. Pełnomocniczka firmy Logos-Tour wskazała, że dochodzi do pomyłek klientów.
– Posługują się samym elementem „logos". Oznacza to, że właśnie on jest odróżniający w obu znakach – argumentowała.
Rozprawa została odroczona. Pełnomocniczka LogosTour wystąpiła o przesłuchanie świadków (sygn. Sp. 80/11).