Reklama
Rozwiń
Reklama

Tomasz Pietryga: Oddać referendum obywatelom

Kontrowersje wokół wrześniowego referendum to dobry moment, aby rozpocząć dyskusję o reformie tej ważnej dla demokracji instytucji.

Aktualizacja: 20.08.2015 14:03 Publikacja: 20.08.2015 00:46

Tomasz Pietryga: Oddać referendum obywatelom

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Warto ją skonstruować tak, aby przede wszystkim służyła obywatelom, a jednocześnie była odseparowana od politycznych gier. Do rozważenia jest pomysł,

aby referendum było obligatoryjne po zebraniu np. miliona podpisów, z wyłączeniem newralgicznych sfer państwa, takich jak obronność. To niewątpliwie podniosłoby poprzeczkę rządzącym, którym trudno byłoby udawać, że w niektórych sprawach po prostu nie słyszą obywateli.

Polska ma słabe tradycje referendalne, a stosowanie tej instytucji na szczeblu ogólnokrajowym można policzyć na palcach jednej ręki. Wcale to jednak nie oznacza, że potrzeby rozpisania referendów dotychczas nie było. Choćby ostatnio budząca skrajne emocje reforma OFE czy sprzeciw wobec posyłania sześciolatków do szkół, poparty milionem podpisów obywateli. Czyż nie były wystarczającym powodem, aby z tej instytucji skorzystać?

Cała sytuacja wskazywała jasno, że problem społeczny nabrzmiewa, a władza, radykalna w reformach wbrew oczekiwaniom sporej grupy obywateli, nie może od ich zdania zupełnie abstrahować. Tak się nie stało, zabrakło woli, odwagi, zastąpionej polityczną kalkulacją.

Na drugim biegunie mamy zamieszanie wokół wrześniowego referendum, rozpisanego w ogniu walki o fotel prezydenta przez Bronisława Komorowskiego. Owoc decyzji wynikającej z czystej kalkulacji politycznej, nadziei, że ten taktyczny manewr odwróci niekorzystny trend wyborczy. Rzeczywistego uzasadnienia aktywowania tej instytucji nie było.

Reklama
Reklama

Obecnie politycy, brnąc w tę niepotrzebną zabawę, tworzą zły i szkodliwy precedens, który może sprowadzić ten ważny element demokracji bezpośredniej do roli przedwyborczego instrumentu. Czy nie ma dziś ryzyka, że referenda staną się stałym elementem taktyki przedwyborczej walczących ze sobą ugrupowań politycznych, ostatecznie kompromitując i wypaczając sens tej ważnej instytucji?

Opinie Prawne
Jakub Znamierowski: Martwe prawo, czyli o karaniu spółek
Opinie Prawne
Gwiazdowski: Obniżone stawki VAT na napoje – czy to niedozwolona pomoc państwa?
Opinie Prawne
Mariusz Załucki: Polemicznie o sędziowskiej wizji „praworządności”
Opinie Prawne
Paulina Szewioła: Reforma PIP w wersji roboczej. Której?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama