Reklama

Chrabota: Zdradzieckie mordy zostaną

Jarosław Kaczyński rozpoczął wojnę, która jest z góry skazana na przegraną. Jest to bowiem wojna z czasem – pisze redaktor naczelny „Rzeczpospolitej".
Chrabota: Zdradzieckie mordy zostaną

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

"Zdradzieckie mordy i kanalie" Jarosława Kaczyńskiego zawisną na długo nad polską polityką. Możliwe, że ta podyktowana emocjami obelga to największy błąd w późnej fazie kariery przywódcy Prawa i Sprawiedliwości. Nie tylko bowiem dał popis brutalizowania polityki, po którym trudno mu będzie utrzymać wizerunek wyważonego i chłodnego analityka, ale przede wszystkim kreatora sceny politycznej. Kaczyński w przypływie słabości obnażył swoje motywacje; pokazał, co nim tak naprawdę kieruje i jak ta motywacja góruje nad racjonalną refleksją. Łamiąc sejmowy regulamin (bo naprawdę, wbrew temu co twierdzi marszałek Brudziński, trudno założyć, że wyrywając się do mikrofonu po przywołaniu doń posła Kukiz'15, miał na myśli jakikolwiek przepis), dał na dodatek popis nie tylko anarchii, ale i swojej pozycji w polityce; lidera, który jest ponad prawem i regulaminami. Podświadomie (albo i świadomie) zachował się jak Piłsudski, za którego alter ego z pewnością się uważa. Brakowało tylko słów Marszałka, które nigdy nie zostaną temu wybitnemu Polakowi zapomniane: „Sejm ladacznic".

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama