Reklama

Listy zastawne ważne dla gospodarki

Rząd przyjął pakiet zmian mających na celu rozwój rynku listów zastawnych w Polsce. Ten instrument dłużny, który mogą emitować tylko banki hipoteczne, był u nas przez wiele lat niedoceniany. Wymyślono go kiedyś, by podnieść ze zniszczeń wojennych gospodarkę Śląska. Było to ponad ?200 lat temu.

Red

List ma służyć gromadzeniu długoterminowego kapitału, by kapitał pożyczany w formie kredytów hipotecznych służył zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych społeczeństwa. Współczesny list zastawny może mieć wpływ na gospodarkę co najmniej w dwóch aspektach.

Po pierwsze, kryzys finansowy sprawił, że polskie banki mają ograniczony i utrudniony dostęp do zagranicznych źródeł finansowania. A to właśnie z nich pochodziły linie kredytowe i depozyty służące dynamicznie wzrastającemu portfelowi kredytów hipotecznych w walutach obcych. Zobowiązania walutowe polskich banków są spłacane, a te, które są pozyskiwane na nowo w formie długu niezabezpieczonego, mają ograniczone wolumeny i są drogie.

List zastawny może być nabywany przez zupełnie inne grupy inwestorów niż ci, którzy pożyczali naszym bankom środki przeznaczane na kredyty hipoteczne w drugiej połowie ubiegłej dekady. Potencjalni inwestorzy to dysponujące ogromnymi kapitałami zagraniczne fundusze emerytalne, inwestycyjne, firmy ubezpieczeniowe, a nawet banki centralne. Jeśli chcemy pozyskiwać w Polsce długoterminowy zagraniczny kapitał, który będzie wspierał zwyżki aktywów kredytowych (w tym kredytów hipotecznych), to list zastawny doskonale się do tego nadaje.

Po drugie, dzięki listom zastawnym sektor bankowy, a tym samym nasze oszczędności, będzie bezpieczniejszy. Jednym z największych problemów, z którymi boryka się polski sektor bankowy, jest duży udział w bilansach długoterminowych kredytów hipotecznych refinansowanych krótkoterminowymi depozytami.

Kształtujący się polski model bankowości hipotecznej pozwoli grupom bankowym posiadającym banki hipoteczne zdywersyfikować źródła refinansowania i lepiej dopasowywać terminy zapadalności aktywów i wymagalności pasywów. Warto dodać, że banki hipoteczne nie mogą przyjmować depozytów. Mogą się finansować tylko listami zastawnymi i długiem niezabezpieczonym. W przypadku ich niewypłacalności nie ma zatem niebezpieczeństwa, że stracą na tym deponenci. Interesy nabywców listów zastawnych są zabezpieczone poprzez system limitów ostrożnościowych wynikających z ustawy o listach zastawnych i bankach hipotecznych.

Reklama
Reklama

Zwiększenie skali emisji listów zastawnych poprzez grupy bankowe na skutek planowanych zmian legislacyjnych wpłynie korzystnie na bezpieczeństwo i sytuację finansową całego sektora. Stanie się tak dzięki zastąpieniu długu niezabezpieczonego długiem zabezpieczonym, jakim są listy zastawne. Porównania międzynarodowe wskazują, że w zależności od ratingu emitenta i ratingu listów zastawnych różnica w kosztach pozyskania finansowania może wynosić od 50 do ponad 100 punktów bazowych.

Opinie Ekonomiczne
WTO w cieniu globalnych napięć
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Opinie Ekonomiczne
Ptak-Iglewska: Kto uniesie 24 proc. inflacji? Kogo stać, by mówić „oze-sroze”
Opinie Ekonomiczne
Prof. Paweł Wojciechowski: Król jest nagi, a prezydencki SAFE pusty
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Epicka panika
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama