Po raz pierwszy od upadku komunizmu zagrożenie ze strony Rosji staje się realne. Moskwa przez ostatnie dziesięć lat forsownie modernizowała swoje siły zbrojne, czego nie robił Zachód. Dziś Kreml rozmieszcza za naszą północną i wschodnią granicą najnowocześniejsze wyrzutnie, na które Polska nie będzie w stanie odpowiedzieć bez realizacji od lat zapowiadanych przetargów na modernizację armii.
Władimir Putin testuje też wiarygodność NATO. Nie dość, że przekonał się, iż może bezkarnie zająć część Gruzji i Ukrainy, to jeszcze dwuznaczne deklaracje Donalda Trumpa podważyły siłę odstraszania sojuszu.