Nowozelandzki organ ds. zdrowia złożył wniosek o areszt w nagłych wypadkach do Sądu Najwyższego w Auckland.

Sześciomiesięczne dziecko – którego nazwisko zostało utajnione na mocy nakazu sądowego – potrzebuje „pilnej operacji” w celu skorygowania wady serca określanej jako zwężenie zastawki płucnej.

Operacja się opóźnia, ponieważ rodzice dziecka nie życzą sobie transfuzji krwi, która mogła pochodzić od dawcy zaszczepionego szczepionką mRNA.

Czytaj więcej

Szczepionki na COVID-19 dla małych dzieci. Niedzielski: Zamówiliśmy pół miliona dawek

Władze sanitarne odrzuciły prośbę rodziców o nieszczepioną krew.

Stacje krwiodawstwa w Nowej Zelandii nie rozróżniają dawców na osoby zaszczepione lub niezaszczepione przeciwko COVID-19, ponieważ nie ma dodatkowego ryzyka związanego z użyciem zaszczepionej krwi.

Przedstawiciele służby zdrowia po intensywnych rozmowach z rodziną złożyli wniosek do sądu „z myślą o najlepszym interesie dziecka”.

Przed sądem w Auckland zgromadziła się grupa ok. 150 przeciwników szczepień, popierających rodziców niemowlęcia.

Surowa reakcja Nowej Zelandii na COVID-19 była powszechnie uważana za jedną z najbardziej udanych na świecie, a kraj ten notował niski wskaźnik śmiertelności jeszcze przed rozpoczęciem programu szczepień.

Jednak surowe ograniczenia w podróżowaniu, blokady i inne zakazy wywołały obawy o naruszanie praw obywatelskich i spowodowały pojawienie się nielicznych, ale wyrazistych grup antyszczepionkowych.