Choroby układu krążenia odpowiadają za ponad 40 proc. zgonów mężczyzn i ponad połowę u kobiet. Dlatego wśród priorytetów rządu Mateusza Morawieckiego jest utworzenie Narodowego Programu Zdrowego Serca (NPZS). Przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego rozmawiali o nim z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim.

– Program jest zbliżony do Narodowego Programu Zapobiegania i Leczenia Niewydolności Serca, którego deklarację podpisaliśmy – mówi prezes PTK prof. Piotr Ponikowski. I dodaje, że polskim pacjentom wciąż trudniej dostać się do nowoczesnych leków i technologii ratujących życie niż w Niemczech czy Francji.

– Rozumiemy, że Polska dysponuje o wiele mniejszym budżetem na nowoczesne technologie, dlatego zaproponowaliśmy powołanie kilku centrów doskonałości, które wprowadzałyby drogie i trudne procedury oraz leki i oceniały ich skuteczność, zanim wejdą do refundacji – mówi prof. Ponikowski.

A prezes elekt PTK prof. Adam Witkowski dodaje, że nowe technologie za wolno są wdrażane do Polski.

PTK myśli o centrach na bazie już istniejących, wiodących ośrodków w kraju. Liczą, że uda się je wskazać już w tym roku.

– Centrum na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu połączy badania kliniczne, badania translacyjne i tzw. personalizowany coaching pacjentów z niewydolnością serca – mówi prof. Ponikowski.

Marcin Pakulski, były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, zaznacza, że źródłem finansowania takich badań nie mogą być pieniądze z NFZ, bo te przeznaczane są na świadczenia gwarantowane.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

– Działalność takich centrów musiałaby być odrębnie uregulowana. Należy też określić rozsądny czas, po którym zapada decyzja o włączeniu danego świadczenia, technologii lub leku do koszyka świadczeń gwarantowanych lub wpisaniu leku na listę leków refundowanych – mówi. Kardiolodzy chcą, by ocena takiej technologii lub leku zamknęła się w 12–18 miesiącach.