Niedzielski wyjaśnił, że w przypadku poprzednich wariantów koronawirusa okres od pojawienia się konkretnej odmiany do szczytu kolejnej fali, zajmował od 2 do 4 miesięcy.

Tymczasem w przypadku Omikrona szacuje się, że szczyt kolejnej - już piątej - fali może przypaść na drugą połowę stycznia.

Szef resortu zdrowia, oceniając dane z kilku ostatnich tygodni,  przyznał, że sytuacja jest obecnie "naprawdę poważna". Granicą wydolności polskiej  służby zdrowia jest 30 tysięcy zajętych łóżek covidowych. W tej chwili zajętych jest ich 23 612, dlatego konieczne było wprowadzenie obowiązujących od dziś obostrzeń.

Czytaj więcej

Dr Paweł Grzesiowski: Obostrzenia są spóźnione, niedopracowane i pozorne

Niedzielski, pytany o mozliwość wprowadzenia kolejnego lockdownu,  przyznał, że istnieje ryzyko konieczności "podjęcia trudniejszych decyzji", ale zapewnił, że "przy rozstrzyganiu o tym, jakie będą kolejne kroki w walce z pandemią Covid-19, kieruje się względami merytorycznymi, a nie politycznymi".

Minister ma jednak nadzieję, że obostrzenia - zwiększenie limitu osób w miejscach publicznych czy nauczanie zdalne w szkołach - pomogą w opanowaniu sytuacji.