Minister nie zdecydował się na przedłużenie wyznaczonego terminu, który mija 11 listopada, mimo alarmistycznych komunikatów związków zawodowych, że spowoduje to poważny niedobór personelu.

Javid powiedział dziś w rozmowie z radiem BBC4, że pracownicy domów opieki stykają się z najbardziej bezbronnymi, a jednocześnie najbardziej narażonymi na konsekwencje zarażenia osobami.

Czytaj więcej

Lekarz tłumaczy sytuację w Izraelu i Wielkiej Brytanii. "Szczepionki chronią"

- Jeśli chcesz się nimi opiekować, jeśli chcesz dla nich gotować, jeśli chcesz je nakarmić, jeśli chcesz je położyć do łóżka, powinieneś się zaszczepić. Jeśli nie chcesz sobie zawracać głowy szczepieniem, odejdź z tej pracy i znajdź inną - powiedział stanowczo.

Szefowa związku pracowników domów opieki Nadra Ahmed tłumaczy, że sektor nie jest przeciwny szczepieniom. Potrzebuje jedynie nieco więcej czasu na dotarcie do wszystkich pracowników.

Sajid Javid zapowiedział ostatecznie, że nie przedłuży ustalonego terminu.

Z danych brytyjskiej służby zdrowia wynika, że 92 proc. jej pracowników domów opieki otrzymało co najmniej jeden zastrzyk. 84 proc. jest po pełnym szczepieniu.

Jeżeli do 11 listopada nie przyjmą drugiej dawki, związek szacuje, że 40 tys. osób może zostać zmuszonych do rezygnacji z pracy, a 800 tys, po pierwszej dawce wciąż pozostaje "w strefie zagrożenia".