Przez większą część tego roku Nowa Zelandia była krajem praktycznie wolnym od koronawirusa SARS-CoV-2. Jednak kilkanaście dni temu w Auckland pojawiło się lokalne ognisko zakażeń wariantem Delta koronawirusa (B.1.617.2, wariant wykryty po raz pierwszy w Indiach). Z ogniskiem tym związanych jest jak dotąd blisko 350 zakażeń.

Od czasu wykrycia ogniska w Auckland zakażenia zaczęto wykrywać też w stolicy kraju, Wellington.

Lockdown w Nowej Zelandii wprowadzono po wykryciu pierwszego zakażenia w Auckland.

Ardern, ogłaszając decyzję o przedłużeniu obostrzeń, stwierdziła, że wzrost liczby zakażeń może zbliżać się do szczytu.

- Być może obserwujemy początek wypłaszczania się liczby zakażeń. Ale ostrożność jest wymagana - podkreśliła.

Auckland poinformowała jednocześnie, że lockdown w całym kraju zostanie złagodzony 1 września. Wyjątkiem będzie Auckland, w którym ścisły lockdown obowiązywać ma dwa tygodnie dłużej.

Po 1 września w całej Nowej Zelandii - z wyjątkiem Auckland - ma obowiązywać trzeci poziom zagrożenia epidemicznego, co oznacza, że przedsiębiorstwa mogą świadczyć usługi jedynie zdalnie, bary i restauracje mogą serwować żywność jedynie na wynos, obiekty publiczne pozostają zamknięte, a liczba osób uczestniczących w weselach i pogrzebach będzie ograniczona do 10 osób.

- Tak, będziecie mogli zamówić jedzenie, ale nie dużo więcej - przyznała Ardern.

W ciągu doby w Nowej Zelandii wykryto 70 zakażeń koronawirusem, wszystkie te zakażenia wykryto w Auckland.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

W Nowej Zelandii w pełni zaszczepionych na COVID jest 21 proc. mieszkańców, co czyni Nową Zelandię najwolniej szczepiącym krajem spośród państw OECD.