Taka jest odpowiedź na pytanie „Rzeczpospolitej", co się stanie z grzywnami nałożonymi przez sanepidy, na podstawie porozumień z wojewodami, na rodziców, którzy nie zaszczepili dzieci. Zdaniem Biura Analiz Sejmowych porozumienia były zawierane niezgodnie z prawem.

Po naszej ubiegłotygodniowej publikacji z redakcją skontaktowała się poseł PO Bożena Szydłowska, na której zlecenie opinia BAS była wydawana. – Nie ukrywałam jej. Po otrzymaniu opinii niezwłocznie przekazałam ją inspektorowi sanitarnemu w Poznaniu – zapewnia. Podkreśla, że opinia została też przesłana do głównego inspektora sanitarnego oraz do pozostałych stacji wojewódzkich.

Zapytaliśmy GIS, czy opinia sejmowych prawników będzie miała wpływ na uchylenie grzywien nałożonych przez sanepidy.

– Kwestia, czy egzekucji tego obowiązku będzie dokonywał sam wojewoda czy też za pośrednictwem inspektora sanitarnego, nie była przedmiotem rozstrzygnięć sądowych – mówi Jan Bondar, rzecznik GIS.

Do resortu zdrowia opinia BAS wpłynęła dopiero w piątek, już po naszej publikacji.

– Nie była wcześniej przedmiotem analizy – mówi Krzysztof Bąk, rzecznik ministerstwa.

Zwraca uwagę, że jeżeli interpretacja przepisów dokonana przez ministra administracji będzie zgodna z opinią BAS, to będzie dotyczyła wszystkich porozumień i postępowań egzekucyjnych zawieranych i prowadzonych na podstawie przedmiotowych regulacji.

– Według mnie, jeśli minister administracji podzieli poglądy wyrażone w opinii BAS, może w ramach nadzoru doprowadzić do uchylenia porozumień – mówi Bąk.

Tymczasem jak poinformował nas rzecznik resortu administracji Artur Koziołek, kwestia powierzania przez wojewodów inspektorom sanitarnym nakładania grzywien jest poza kompetencją jego resortu, ale znajduje się we właściwości ministra zdrowia.

– Indywidualne akty administracyjne związane z egzekucją wykonania obowiązku szczepień ochronnych mogą być zaskarżane przez strony do sądu administracyjnego i to sąd ostatecznie przesądzi o ich zgodności z prawem, w tym w zakresie właściwości organów – podkreśla Koziołek.

A Krzysztof Bąk dodaje, że opinia BAS nie może stanowić podstawy do takiego uznania z uwagi na to, że Biuro Analiz Sejmowych nie ma kompetencji orzeczniczych.

Antyszczepionkowcy o całej sprawie poinformowali w poniedziałek Prokuraturę Generalną.