- Dzięki autonomicznym składom, wszystkie pociągi będą kursować w zharmonizowany sposób i przy tej samej prędkości - komentował w wydanym przez SNCF oświadczeniu szef spółki Guillaume Pepy. - System transportowy stanie się bardziej płynny - zapowiedział.
Operator ma nadzieję, że innowacja pozwoli na uruchomienie większej liczby pociągów na najbardziej ruchliwych trasach we Francji i ograniczy zużycie energii.
Wiele miast, w tym Paryż, już teraz używa składów bez maszynistów, ale pociągi dalekobieżne to - jak powiedział Pepy "zupełnie nowe wyzwanie". - Koleje są systemem otwartym, a niespodziewane zdarzenia są obowiązującą zasadą - mówił.
SNCF będzie ws. autonomicznych pociągów współpracować z firmami Alstom i Bombardieer - specjalistami w dziedzinie produkcji taboru kolejowego.\
Pierre Izard, który kieruje działem technologii kolejowych w SNCF, zapowiedział, że przeniesienie obsługi ruchu na pociągi bez maszynistów będzie się odbywać etapami, aż do "najbardziej ekstremalnej automatyzacji, kiedy nie ma obecności ludzi na pokładzie" - oczywiście w tym przypadku chodzi o pociąg towarowy.
Guillaume Pepy z kolei ocenił, że autonomiczne pociągi "są oczywiście przyszłością", ale zaznaczył również, że może zająć trochę czasu, zanim pasażerowie przyzwyczają się do składów bez maszynistów.
Już teraz z autonomicznymi pociągami eksperymentują takie kraje jak Australia, Chiny czy Japonia - zaznacza agencja AFP. Francja byłaby pierwszym krajem w Europie, który tak szybko chce wprowadzić takie składy do obsługi regularnych połączeń. Francuskie SNCF w sprawie promowania europejskiego standardu dla pociągów bez maszynistów chce też współpracować z Deutsche Bahn.