Reklama

Lokator mieszka coraz bardziej komfortowo

Rosnąca z miesiąca na miesiąc podaż mieszkań na wynajem nie wymusiła spadków czynszów. Przeciwnie – stawki najmu idą w górę.

Aktualizacja: 27.05.2018 20:19 Publikacja: 27.05.2018 19:58

54-metrowe mieszkanie na warszawskiej Pradze-Południe można wynająć za 2,7 tys. zł

54-metrowe mieszkanie na warszawskiej Pradze-Południe można wynająć za 2,7 tys. zł

Foto: Freedom Nieruchomości Warszawa Śródmieście

W Warszawie na wynajem lokalu trzeba mieć średnio niemal 1,7 tys. zł miesięcznie, podczas gdy rok temu wystarczyło niespełna 1,6 tys. zł.

W Łodzi lokator płaci przeciętnie 972 zł. Rok temu średnie stawki najmu w tym mieście wynosiły 886 zł. W Gdańsku czynsze poszły w górę o 80 zł, do niemal 1,5 tys. zł – wynika z najnowszego raportu ZBP/AMRON-SARFiN. Analitycy wzięli pod uwagę m.in. dane firmy Mzuri, która zarządza mieszkaniami na wynajem w całej Polsce.

Z zagranicy

Z analiz wynika, że największa różnica pomiędzy minimalną a maksymalną stawką najmu jest w Warszawie – to 5,59 tys. zł. Najtańsze lokale w I kw. wynajmowano w stolicy za 910 zł, najdroższe – za 6,5 tys. zł.

We Wrocławiu różnica ta wynosi 4 tys. zł. Na najtańsze lokum w tym mieście wystarczy 1 tys. zł. Najbardziej luksusowe mieszkania można wynająć za 5 tys. zł. W Poznaniu czynsze wahają się od 850 do niemal 1,7 tys. zł. I to w tym mieście różnica w stawkach najmu jest najmniejsza – wynosi 840 zł. Najtańsze lokale wynajmiemy w Łodzi, gdzie najniższe czynsze wynoszą 420 zł. Najwyższe – 2,4 tys. zł miesięcznie.

Krzysztof Bystrosz, członek zarządu firmy Mzuri, zwraca uwagę na rosnące zainteresowanie lokalami na wynajem. – W 2017 r. sprzedaż nowych mieszkań w Polsce osiągnęła rekordowy poziom niemal 73 tys. lokali – przypomina. – Znaczna część – szacunki mówią o 25–30 proc. – to mieszkania kupione inwestycyjnie na wynajem. Można założyć, że duża część z nich trafiła na rynek najmu w IV kw. 2017 r. i w I kw. tego roku – mówi Krzysztof Bystrosz. Dodaje, że we wszystkich miastach wynajmem mieszkań są coraz bardziej zainteresowani pracownicy z zagranicy, szczególnie z Ukrainy, Indii i Bangladeszu.

Reklama
Reklama

– Imigranci zarobkowi są zainteresowani przede wszystkim wynajmem pokoi lub większych mieszkań, w których może mieszkać większa grupa lokatorów – zauważa ekspert Mzuri. – Nie zawsze mogą oni jednak udokumentować stałe dochody lub opłacić kaucję. W takim przypadku wymagane są dodatkowe zabezpieczenia. Nie należy się jednak obawiać takich najemców. Z naszego doświadczenia wynika, że są oni z reguły solidni w opłacaniu czynszu i dbaniu o mieszkania.

Dobry standard

Pytany o sytuację na rynku wynajmu Marcin Jańczuk, ekspert sieciowej agencji Metrohouse, potwierdza, że nie można mówić o spadkach średnich czynszów spowodowanych rosnącą pulą mieszkań. – Lokale, które trafiają na rynek najmu, to zwykle mieszkania deweloperskie o dobrym standardzie wykończenia i wyposażenia – wyjaśnia. – Czynsze za takie lokale są wyższe niż w starszym budownictwie. W największych miastach nie ma problemów z wynajęciem dobrze zlokalizowanych mieszkań o popularnych metrażach – zauważa.

Potwierdza, że popyt na wynajem lokali generują m.in. pracownicy ze Wschodu.

Według Marcina Jańczuka dziś możemy mówić o względnej równowadze rynku. – Zapotrzebowanie na lokale na wynajem nie maleje – komentuje ekspert Metrohouse. – Mimo pojawienia się w ofercie nowej fali mieszkań, właścicielom udaje się uzyskiwać zakładane poziomy czynszów. Muszą jednak podwyższać standard lokali, co wcale nie jest jednoznaczne z możliwością osiągnięcia znacznie wyższej rentowności niż dotychczas – zwraca uwagę.

Także Diana Polak, ekspert z sieciowej agencji Freedom Nieruchomości w Katowicach, wskazuje na coraz wyższy standard mieszkań na wynajem. – Właściciele muszą go podnosić, aby móc uzyskać czynsz, za który wcześniej najemca dostawał znacznie gorszy produkt – zauważa Diana Polak. – Lokatorzy mogą się więc cieszyć z wyremontowanych mieszkań, które wypierają z rynku wynajmowane przypadkowo lokale ze starymi meblami – opowiada.

Według przedstawicielki agencji Freedom Nieruchomości na rynku wciąż pojawiają się kolejni inwestorzy.

Reklama
Reklama

– Szukają mieszkań nie tylko w swojej okolicy, ale też w innych regionach Polski. Odbywa się więc rotacja w obrębie miejsc, które generują lepsze i gorsze stopy zwrotu – mówi Diana Polak.

Marcin Jańczuk zastanawia się zaś, czy rynek najmu się wkrótce nie nasyci. – Na niektórych osiedlach ponad połowa mieszkań jest sprzedawana inwestorom, którzy wystawiają je na wynajem – mówi ekspert Metrohouse. – Ale odpowiedź o nasycenie rynku nie jest łatwa. Trzeba jej szukać w kształtowaniu się czynników makro. Popyt jest napędzany m.in. doskonałą sytuacją na rynku pracy i wzrostem siły nabywczej Polaków. Hossa nie będzie jednak trwać wiecznie. Inwestując w mieszkania, należy zatem dywersyfikować swój portfel nie tylko pod względem lokalizacji, ale też rodzaju kupowanych lokali. ©?

Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Nieruchomości
Rośnie liczba prywatnych placówek opiekuńczych dla seniorów, ale nie mieszkań
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama