Osoba sprzedająca dom czy mieszkanie płaci co do zasady 19 proc. PIT od uzyskanego dochodu. Do końca 2006 r. było to 10 proc. od przychodu, ale przepisy te uległy już przedawnieniu. W praktyce oznacza to, że sprzedający odliczy cenę zakupu oraz koszty odpłatnego zbycia.
Przykład
Pani Maria kupiła mieszkanie we wrześniu 2009 r. Zapłaciła wówczas za nie 250 tys. zł. Sprzedała lokal w styczniu 2012 r. za 300 tys. zł. Jej dochód wyniósł więc 50 tys. zł (300 tys. zł – 250 tys. zł). Jeśli nie skorzysta z innych odliczeń lub ulg, zapłaci 19 proc. podatku od dochodu,czyli 9,5 tys. zł (50 tys. zł x 19 proc.).
Odliczenie ceny zakupu to nie wszystko. Zgodnie z art. 19 ust. 1 ustawy o PIT przychodem z odpłatnego zbycia nieruchomości lub praw majątkowych jest ich wartość wyrażona w cenie określonej w umowie, pomniejszona o koszty odpłatnego zbycia.
Ustawa nie definiuje pojęcia kosztów sprzedaży, więcej na ten temat mówią interpretacje organów podatkowych.
Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie wskazał w piśmie z 2 grudnia 2010 r. (IPPB4/415-717/10-2/JK),
że zalicza się do nich wszystkie wydatki poniesione przez sprzedającego, które są konieczne, aby transakcja sprzedaży mogła dojść do skutku. Koszty odpłatnego zbycia nie są jednak tym samym, co koszty uzyskania przychodu.
W tej samej interpretacji czytamy, że sprzedający odliczy m.in. koszty wyceny nieruchomości przez rzeczoznawcę majątkowego, prowizje pośredników w sprzedaży nieruchomości, koszty ogłoszeń w prasie związanych z zamiarem sprzedaży nieruchomości, wydatki związane ze sporządzeniem przez notariusza umowy cywilnoprawnej, opłatę notarialną, podatek od czynności cywilnoprawnych oraz opłatę sądową.
W interpretacji Izby Skarbowej w Katowicach z 8 lutego 2011 r. (nr IBPBII/2/415-1205/11/CJS) czytamy zaś, że sprzedający mogą odliczyć kwotę zapłaconego podatku od spadków i darowizn w tej części, w której ten podatek przypada na ich udział w nieruchomości.