Reklama

Ile za mieszkanie używane

Klienci nie spieszą się z zakupami nieruchomości. Deweloperzy i właściciele mieszkań używanych muszą iść coraz większe ustępstwa.

Publikacja: 21.02.2013 16:49

Ile za mieszkanie używane

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

- Zastój na rynku sprzedaży mieszkań trwa. Ani wciąż spadające ceny, ani zwiększająca się liczba ofert, ani rosnąca skłonność właścicieli do negocjowania stawek nie przekładają się na wzrost liczby transakcji - podkreśla Marcin Drogomirecki, analityk z portalu Domy.pl.

Serwis razem z Open Finance przygotował raport dotyczący sytuacji na rynku nieruchomości. Jak podkreśla Marcin Drogomirecki, klientom coraz trudniej dokonać wyboru między rynkiem pierwotnym a wtórnym.

Kto po nowe

- Wygaśnięcie z końcem ub. roku programu „Rodzina na Swoim" i odłożenie o rok wprowadzenia nowego programu dopłat  „Mieszkanie dla Młodych" nie pozostało bez wpływu na rynek - podkreśla analityk.

Z przeprowadzonej przez portal ankiety wynika, że spada liczba klientów deklarujących jednoznacznie chęć zakupu lokalu na rynku pierwotnym. - Zdecydowanych na zakup nowego M jest dziś tylko 6,2 proc. klientów, podczas gdy jeszcze w październiku 2012 r. lokalu w nowym budownictwie szukał co dziesiąty klient - podaje Marcin Drogomirecki.

Dodaje, że nieznacznie, bo z 43,5 do 42,4 proc. zmniejszyło się grono klientów deklarujących chęć zakupu mieszkania używanego. - Odpływający z obu grup klienci zasilili rzeszę niezdecydowanych. Ponad połowa respondentów (51,4 proc.) w jednakowym stopniu dopuszcza zakup mieszkania nowego jak i używanego - podaje analityk.

Reklama
Reklama

I zauważa, że brak jednoznacznych preferencji u tak dużej grupy poszukujących oraz znaczna nadpodaż ofert zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym zmuszą właścicieli mieszkań używanych i deweloperów do jeszcze ostrzejszej rywalizacji o klientów.

Gdzie najtaniej

- W każdym z polskich miast klienci mogą wybierać spośród ofert z różnych segmentów cenowych. Zbadaliśmy, jak kształtuje się rozpiętość stawek między ofertami najtańszymi a najdroższymi - mówi Marcin Drogomirecki.

Dodaje, że z przeprowadzonej analizy wynika, że największy rozdźwięk między mieszkaniami i apartamentami z najwyższej półki a najtańszymi lokalami widać w Krakowie. - W styczniu br. średnia cena mkw. najdroższych mieszkań (11,8 tys. zł za mkw.) była aż o 177 proc. wyższa od średniej, za jaką oferowane były mieszkania najtańsze (4,2 tys. zł za mkw.). - Drugie miejsce w kategorii miast o największym rozdźwięku między cenami najdroższych i najtańszych mieszkań zajmuje Sopot, w którym cena mkw. lokalu z najwyższej półki odpowiada cenie 2,69 mkw. lokalu z grupy najtańszych.

Na trzecim miejscu plasuje się Gdynia ze stosunkiem cenowym 1:2,53 - podaje Drogomirecki. Analityk dodaje, że najmniejsze różnice widać w Rzeszowie, Lublinie i Kielcach. - W tych miastach średnia cena mkw. najdroższych lokali jest wyższa od tych z dolnej półki cenowej odpowiednio o 62, 65 i 85 proc. - podaje Marcin Drogomirecki.

Patrz: Ceny mieszkań

Lepiej kupić starsze czy nowe mieszkanie?

Nieruchomości
Seans na filmowych schodach. Czy to bezpieczne i legalne?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Prezes Develii: w dużych miastach popyt na mieszkania będzie silny co najmniej 10-15 lat
Nieruchomości
Śląsk przyciąga biznes. Są tu wielcy gracze
Nieruchomości
Bogaci Polscy inwestują coraz więcej w nieruchomości komercyjne. Ale to za mało
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama