Prawo budowlane: można zmusić decyzją właściciela działki do wpuszczenia na posesję inwestora

Właściciel działki będzie musiał wbrew własnej woli wpuścić na posesję sąsiada, by ten mógł otynkować swój budynek.

Aktualizacja: 17.12.2014 20:54 Publikacja: 17.12.2014 19:09

Prawo budowlane: można zmusić decyzją właściciela działki do wpuszczenia na posesję inwestora

Foto: www.sxc.hu

Naczelny Sąd Administracyjny orzekał w środę w sprawie sporu sąsiedzkiego.

Na jednej z posesji w Stargardzie Szczecińskim zmodernizowano obiekt handlowy. Spółka, do której on należał, nie wykonała jednak wszystkich prac w tym samym czasie.

Dopiero po dwóch latach postanowiła otynkować pawilon i pomalować go. Oznaczało to jednak konieczność wejścia na sąsiednią działkę, na której stał dom jednorodzinny. Jej właściciel się na to nie zgodził. Z tego powodu spółka zwróciła się do starosty z wnioskiem o uzyskanie zgody na korzystanie z sąsiedniego terenu przez określony czas.

Powołała się przy tym na art. 47 ust. 2 prawa budowlanego. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli do wykonania prac przygotowawczych lub robót budowlanych jest niezbędne wejście na teren sąsiedniej nieruchomości, inwestor powinien uzyskać zgodę właściciela sąsiedniej nieruchomości. Gdy jest on temu przeciwny, zgodę powinien wydać właściwy organ.

Starosta odmówił jednak spółce wydania takiej zgody. Według niego tynkowanie i malowanie ścian zalicza się do bieżącej konserwacji. Artykuł 47 ust. 2 dotyczy zaś robót budowlanych, a bieżąca konserwacja do nich nie należy.

Spółka odwołała się do wojewody i sprawa trafiła do ponownego rozpoznania do starosty. Ten zaś zdecydował się zezwolić na wejście na posesję sąsiada, który jednak nie pogodził się z tą decyzją. Jego zdaniem spółka zakończyła modernizację dwa lata temu.  Dysponuje już pozwoleniem na użytkowanie. Nie ma w nim w ogóle mowy o tynkowaniu i malowaniu. Dlatego tego rodzaju prace są po tak długim czasie niedopuszczalne. Spółka nie ma więc prawa do ich prowadzenia. Nie może zatem żądać dostępu do nieruchomości.

Sprawa trafiła w końcu na wokandę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie, a następnie Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Zarówno WSA w Szczecinie, jak i sąd kasacyjny uznały, że spółka ma prawo wejść na działkę sąsiada, a jego zarzuty są bezpodstawne.

W środę swój wyrok wydał NSA. Oddalił on skargę właściciela posesji ze Stargardu Szczecińskiego.

Swoje rozstrzygnięcie uzasadnił tym, że pozwolenie na użytkowanie nie musi wymieniać wszystkich prac budowlanych, które zamierza wykonać inwestor.

Przepisy nie są bowiem aż tak rygorystyczne. Tynkowanie i malownie ścian jest konsekwencją przeprowadzonej przez spółkę inwestycji. Nie musi ona załatwiać formalności tylko dlatego, że  tynkuje budynek po dwóch latach.

Naczelny Sąd Administracyjny orzekał w środę w sprawie sporu sąsiedzkiego.

Na jednej z posesji w Stargardzie Szczecińskim zmodernizowano obiekt handlowy. Spółka, do której on należał, nie wykonała jednak wszystkich prac w tym samym czasie.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawo karne
CBA zatrzymało znanego adwokata. Za rządów PiS reprezentował Polskę
Spadki i darowizny
Poświadczenie nabycia spadku u notariusza: koszty i zalety
Podatki
Składka zdrowotna na ryczałcie bez ograniczeń. Rząd zdradza szczegóły
Ustrój i kompetencje
Kiedy można wyłączyć grunty z produkcji rolnej
Sądy i trybunały
Sejm rozpoczął prace nad reformą TK. Dwie partie chcą odrzucenia projektów