Ilu pośredników, agentów czy brokerów działa na rynku? Tego nie wie chyba nikt. Przed deregulacją państwo wydało 20 tys. licencji zawodowych. Jednak nie oznacza to, że wszyscy działają w zawodzie. Rynek jest bardzo rozdrobniony.

Z szacunków wynika, że w agencjach nieruchomości pracuje od 30 do 40 tys. osób. W tym czasie do branży weszło wielu nowicjuszy, którzy myśleli, że pośrednictwo pozwoli na łatwy zarobek, niewymagający specjalistycznej wiedzy, bo polegający na kojarzeniu stron transakcji i pokazywaniu mieszkań za 3–5 proc. prowizji.

Wielu z takich optymistów już zweryfikował rynek. Przegrali z jednej strony w zderzeniu z portalami, na których prezentowane są nieruchomości na sprzedaż, a z drugiej – z profesjonalistami, którzy działają od lat i potrafią więcej, niż przywieźć klienta pod dom.

Czas tzw. pokazywaczy dobiegł końca. Szczególnie w dobie internetu. Poza tym dziś klient jest bardziej wymagający niż kilka lat temu. Długo szuka odpowiedniego lokum, przebiera w ofertach albo oczekuje od pośrednika czegoś więcej niż „zawieszenia"ogłoszenia na WWW.

Nie twierdzę, że licencja zawodowa to przepis na sukces. Nawet przeciwnie. Jednak wiedza o rynku nieruchomości i doświadczenie w przeprowadzeniu transakcji są niezbędne profesjonaliście.