Małżeństwo Kazimiera i Marian O. zabudowali miejsce postojowe w jednym z warszawskich bloków. Postawili ścianki działowe oraz dwuskrzydłową bramę.
Zbulwersowani sąsiedzi zawiadomili powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Ten stwierdził, że miejsce postojowe zostało zabudowane bez wymaganego zgłoszenia zamiaru budowy. Rozpoczął postępowanie legalizacyjne. Od małżeństwa zażądał dostarczenia odpowiednich dokumentów technicznych oraz inwentaryzacji i nie dopatrzył się w nich żadnych nieprawidłowości. Jego zdaniem garaż w garażu nie naruszał przepisów rozdziału X rozporządzenia z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Określa on wymagania techniczne stawiane garażom dla samochodów osobowych.
Sprawa trafiła do powiatowego inspektora, który również nie dopatrzył się naruszeń przepisów przeciwpożarowych. W efekcie zalegalizował wykonane roboty.
Od jego decyzji do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego odwołali się właściciele sąsiedniego miejsca postojowego. Ten nakazał rozbiórkę zabudowy. Jego zdaniem doszło do naruszenia przepisów, konkretnie § 104 ust. 3 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakie powinny spełniać budynki i ich usytuowanie. Przewiduje on, że miejsce postojowe w garażu powinno mieć szerokość co najmniej 2,3 m i 5 m długości z zachowaniem co najmniej 0,5 m odległości między bokiem samochodu a ścianą lub słupem.
Kwestionowana zabudowa nie spełnia tych parametrów. Brama wjazdowa nie zapewnia w ogóle zachowania jakiejkolwiek odległości od ścian.