Reklama
Rozwiń
Reklama

Polski rynek nieruchomości

Osiągnięcie europejskiego standardu mieszkaniowego zajęłoby Polsce ponad pół wieku. Co dziesiąty polski lokal wymaga remontu.

Aktualizacja: 26.04.2015 11:57 Publikacja: 26.04.2015 11:38

Polski rynek nieruchomości

Foto: Fotorzepa/Jakub Ostałowski

- Brak ubikacji w 914 tys. mieszkań, a centralnego ogrzewania w 2,6 mln nieruchomości oraz przeludnienie dotykające niemal co drugiego obywatela. Taki jest obraz polskiego mieszkalnictwa płynący ze statystyk zarówno rodzimego jak i europejskiego urzędu statystycznego - mówi Bartosz Turek, analityk Lion's Banku.

Mieszkamy ciasno

Jak podkreśla analityk, warunki mieszkaniowe na Wisłą na tle Europy wyglądają kiepsko. - Na obywatela przypada u nas 26,3 mkw. Dwukrotnie więcej metrów ma do dyspozycji statystyczny Austriak czy Duńczyk - ponad 50 mkw. - podaje Bartosz Turek. - O dwie trzecie więcej metrów ma Niemiec (ponad 43 m kw.).

Eurostat szacuje, że statystyczny Polak ma do dyspozycji jeden pokój (dokładnie 1,1), podczas gdy europejska średnia to 1,6. - Aby osiągnąć taką średnią, Polacy musieliby zbudować 7,6 mln mieszkań. Na ile jest to realne? - zastanawia się Bartosz Turek. - Średnia liczba mieszkań oddawanych do użytkowania w ostatniej dekadzie wynosi niespełna 140 tys. lokali rocznie. Dojście do europejskiego standardu mieszkaniowego zajęłoby w tym tempie 54 lata - wylicza Bartosz Turek. - Dla porządku warto powiedzieć, że w statystykach urzędów pod nazwą „mieszkanie" powszechnie rozumiane są wszystkie nieruchomości mieszkalne, a więc zarówno lokale w blokach, jak i domy jednorodzinne - tłumaczy.

Najemca w za małym mieszkaniu

Według eksperta Lion's Banku analiza rynku budownictwa mieszkaniowego w Polsce nie napawa większym optymizmem. - Przeciętne mieszkanie w Polsce ma 73,1 mkw. (stan na 2013 rok), nowe nieruchomości budowane przez deweloperów w 2014 roku miały 60 mkw., a przeciętny dom wybudowany przez osobę fizyczną w 2014 r. miał średnio 140 mkw. Nieruchomości tych nie można więc nazwać klaustrofobicznymi - zauważa Bartosz Turek.

Podkreśla jednak, że zgodnie z szacunkami Eurostatu aż 45 proc. obywateli mieszka w za małych mieszkaniach, podczas gdy średnia europejska to 17 proc. - Pod tym względem gorzej niż w Polsce jest tylko w Rumunii i na Węgrzech - mówi Bartosz Turek.

Reklama
Reklama

Jeszcze gorzej jest na rynku najmu. - 73 proc. polskich najemców mieszka w za ciasnych lokalach. W tym wypadku żadnym pocieszeniem jest fakt, że gorzej jest w Chorwacji i Rumunii - ocenia analityk Lion's Banku.

Dodaje, że w Polsce spora część zasobów mieszkaniowych została zniszczona w czasie wojny. - Po wojnie powstawało wprawdzie wiele budynków, ale sporo z nich nie spełniało zachodnich standardów - podkreśla Bartosz Turek. - Te stosowane obecnie przez europejski urząd zakładają bowiem, że ... każda kawalerka jest za mała. Eurostat uważa, że nawet singiel powinien mieć oddzielny pokój dzienny i sypialnię, a rodzina z trójką dzieci może wymagać nawet pięciu oddzielnych pokoi. W Polskich realiach trudno będzie do takiego standardu szybko dojść, bo przeciętna miesięczna pensja netto mieszkańca dużego miasta wystarcza na zakup około 0,5 mkw. mieszkania - dodaje.

Wielka płyta jeszcze postoi

Zdaniem Bartosza Turka statystyki te potwierdzają, że z polskich miast nieprędko znikną wielkopłytowe blokowiska. - Wciąż stanowią one trzon zasobów mieszkaniowych nad Wisłą. Dane GUS sugerują, że nawet prawie co trzecie mieszkanie w Polsce może znajdować się właśnie w betonowym bloku - podaje analityk.

Lion's Bank zwraca też uwagę, że remontu wymaga 1,4 mln mieszkań. - Niedostateczna liczba pokoi nie jest więc jedynym problemem. Kolejnym jest zły stan techniczny naszych nieruchomości - zauważa Bartosz Turek. - Przeciekający dach, zawilgocone, pokryte grzybem ściany i podłogi to problem, z którym boryka się 3,9 mln Polaków (10,1 proc.) zamieszkujących około 1,4 mln mieszkań. Oznacza to, że remontu wymaga co dziesiąte mieszkanie lub dom. Wbrew pozorom dane Eurostatu sugerują, że nie jest to wcale zły wynik - dodaje.

W grupie 28 krajów unijnych problem ze stanem technicznym nieruchomości ma prawie 16 proc. obywateli. - Prym wiedzie tu Portugalia z wynikiem na poziomie 31,9 proc. (dane za 2013 r.). Z analiz wynika, że w wielu mieszkaniach wciąż brakuje podstawowych instalacji. Dane GUS za 2013 rok pokazują, że w Polsce centralnego ogrzewania nie ma aż 2,6 mln nieruchomości mieszkalnych (19 proc. wszystkich). Bieżącej wody nie ma w 462 tys. mieszkań (3 proc.), a 1,2 mln lokali nie ma łazienki (9 proc.), a w 914 tys. (7 proc.) mieszkań nie ma spłukiwanej toalety - podaje Bartosz Turek.

Nieruchomości
Prezes Develii: w dużych miastach popyt na mieszkania będzie silny co najmniej 10-15 lat
Nieruchomości
Śląsk przyciąga biznes. Są tu wielcy gracze
Nieruchomości
Bogaci Polscy inwestują coraz więcej w nieruchomości komercyjne. Ale to za mało
Nieruchomości
Rynek mieszkań coraz bardziej posegmentowany. Walka na ceny
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama