Jest to wykluczone nawet wtedy, gdy rozbiórka może spowodować zagrożenie konstrukcji budynku.
Stosuje się wówczas art. 51 ust. 1 prawa budowlanego – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Umożliwia to rozszerzenie obowiązków inwestora na doprowadzenie obiektu do poprzedniego stanu.
Bożena i Janusz D. (dane zmienione), właściciele willi w Gdyni-Orłowie, muszą więc nie tylko rozebrać dobudowane pomieszczenie, lecz i przywrócić poprzedni wygląd domu. W nadmorskiej dzielnicy Gdynia-Orłowo jest to szczególnie ważne, gdyż jej międzywojenna zabudowa jest pod ochroną konserwatorską. Każda inwestycja w tym obszarze wymaga więc zarówno zgodności z planem zagospodarowania, jak i opinii konserwatora zabytków.
Bożena i Janusz D. nadbudowali samowolnie pomieszczenie na II piętrze willi, nad werandą na I piętrze. Prowadzenie robót wstrzymał powiatowy inspektor nadzoru budowlanego (PINB) w Gdyni. Zobowiązał też właścicieli budynku do przedstawienia m.in. zaświadczenia prezydenta miasta o zgodności nadbudowy z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania. Ponieważ w wyznaczonym terminie inwestor nie przedstawił projektu budowlanego, prezydent Gdyni odmówił wydania zaświadczenia. Wobec tego PINB wydał nakaz rozbiórki.
W odwołaniu od tej decyzji Bożena i Janusz D. przyznali, że działali samowolnie. Nadbudowa nie zmieniła jednak skali budynku. Powinno się też wziąć pod uwagę techniczną wykonalność decyzji. Zgodnie z ekspertyzą techniczną doprowadzenie budynku do stanu pierwotnego zagrozi ścianie szczytowej i stropowi, a więc bezpieczeństwu.
Pomorski wojewódzki inspektor budowlany nie uwzględnił odwołania państwa D. Powołał się m.in. na ocenę prezydenta miasta, że nadbudowa jest niezgodna z planem miejscowym pod względem powierzchni zabudowy, jej intensywności, nieprzekraczalnej linii zabudowy i liczby miejsc postojowych. Ponieważ inwestycja zlokalizowana jest w strefie ochrony konserwatorskiej, projekt budowlany powinien też być uzgodniony z miejskim konserwatorem zabytków i z jednostką wojskową Marynarki Wojennej. Kwestie techniczne nie mogą powodować uchylenia nakazu rozbiórki.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie państwo D. zarzucili, że decyzja o rozbiórce narusza art. 48 ust. 1 i ust. 2 prawa budowlanego. Nakazanie rozbiórki części budynku spowoduje istotną ingerencję w jego podstawowe elementy konstrukcyjne. Naruszenia planu są niewielkie i nie mają większego znaczenia.
WSA, a następnie NSA stwierdziły jednak, że nakaz rozbiórki jest obligatoryjną konsekwencją braku możliwości legalizacji inwestycji.
– Na odstąpienie od nakazu rozbiórki nie pozwala również jej rzekoma niemożność – powiedział sędzia NSA Leszek Kamiński. – Do inwestorów należy zastosowanie takich technicznych sposobów, ażeby zapewnić bezpieczeństwo budynku. Decydując się na samowolę budowlaną, inwestorzy muszą się liczyć z konsekwencjami swojego działania i koniecznością prawidłowego wykonania nakazu rozbiórki.
sygnatura akt: II OSK 3125/13