Reklama

Grill w ogrodzie. Nadzór od budowy i bezpieczeństwa

To, że grill ogrodowy nie wymaga pozwolenia, nie zwalnia urzędników z jego oceny pod kątem zagrożeń dla ludzi i mienia.
Kwestia warunków technicznych jest czymś innym niż ocena wykonania obiektu budowlanego w sposób nies

Kwestia warunków technicznych jest czymś innym niż ocena wykonania obiektu budowlanego w sposób niestwarzający zagrożenia pożarowego

Foto: AdobeStock

Huśtawki, altanki, piaskownice czy grille to elementy prawie każdego przydomowego ogródka. Ich popularność to nie tylko efekt zamiłowania Polaków do wypoczynku na świeżym powietrzu. Wynika to też z faktu, że większość takich ogrodowych naniesień to obiekty małej architektury, których budowa nie wymaga ani pozwolenia, ani zgłoszenia.

Brak prawnej reglamentacji w tym zakresie nie oznacza jednak, że nadzór budowlany może zupełnie tracić je z oczu. O tym urzędnikom i właścicielom domów jednorodzinnych przypomniał niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) we Wrocławiu.

Czytaj więcej

Interes sąsiada też ma znaczenie

Grillowanie za płotem...

Kością niezgody w sprawie był grill ogrodowy z funkcją wędzarni, który zaczął spędzać sen z powiek właścicielce sąsiedniej posesji. W czerwcu 2023 r. kobieta postanowiła działać i oficjalnie wystąpiła do nadzoru budowlanego o przeprowadzenie kontroli w zakresie zachowywania odległości obiektów małej architektury oraz lokalizacji ogrodzenia między posesjami.

Urzędnicy początkowo nie zbagatelizowali zgłoszenia. Zarządzili oględziny, które potwierdziły, że faktycznie, na sąsiedniej działce w południowym narożniku usytuowany jest obiekt małej architektury. To grill ogrodowy o wymiarach prawie 2,5 m na niecały metr i wysokości ok. 1,90 m. Teren działki jest ogrodzony ponadmetrowym płotem systemowym z paneli stalowych. Nie było też wątpliwości, że w dniu kontroli na działce sąsiadów trwała budowa domu jednorodzinnego, potwierdzona pozwoleniem wydanym w kwietniu 2018 r.

Reklama
Reklama

I tak zaczęły się urzędnicze korowody. Najpierw bowiem nadzór odmówił wszczęcia postępowania w sprawie legalności grilla i ogrodzenia postawionych przez inwestorów zza płotu. Potem je wszczął, ale już na początku listopada 2023 r. je umorzył.

Urzędnicy tłumaczyli, że budowa obiektów małej architektury – poza tymi w miejscach publicznych – oraz ogrodzeń nieprzekraczających 2,2 m nie wymaga uzyskania pozwoleń ani dokonania zgłoszeń. Wynika to z art. 29 ust. 2 pkt 19 i 20 prawa budowlanego. Tym samym inwestor przed rozpoczęciem budowy nie miał obowiązku uzyskiwania żadnej decyzji organu architektoniczno-budowlanego. Ponadto dla tego rodzaju obiektów przepisy techniczno-budowlane nie określają wprost warunków ich budowy, w tym minimalnej odległości od granicy działki.

Czytaj więcej

Jeden sąsiad storpedował legalizację garażu

Sąsiadka nie dawała za wygraną. W odwołaniu zarzucała, że nadzór błędnie ograniczył się jedynie do kwalifikacji obiektu oraz dywagacji o konieczności posiadania pozwolenia. Tymczasem sporna wędzarnia-grill znajduje się odległości zaledwie metra od granicy jej działki, na której stoi parterowy budynek z drewnianym dachem i pokryty papą. Odległość paleniska i komina grilla, w którym regularnie rozpalany jest ogień, dzieli od gontu budynku ok. 2 m. A to stwarza ryzyko pożarowe ze względu na bezpośrednią bliskość rozpalanego ognia oraz składu materiałów palnych.

Organ odwoławczy jednak też rozłożył ręce. Powtórzył, że w świetle regulacji budowlanych ani ogrodzenie, ani obiekty małej architektury – a tym jest grill – nie są reglamentowane. Poza tym samo grillowanie na działce rekreacyjnej mieści się w granicach jej społeczno-gospodarczego przeznaczenia i jest prawnie dozwolone. Urzędnicy wyjaśnili zaś, że ewentualne roszczenia o zaniechanie immisji regulują przepisy cywilne. A nadzór budowlany nie ma kompetencji, żeby rozpatrywać powstałe na tym tle spory.

Czytaj więcej

Ogród zimowy bez zgłoszenia i uchwały do rozbiórki
Reklama
Reklama

...to też zagrożenie

Inaczej do sprawy podszedł dopiero wrocławski WSA. Co prawda nie kwestionował kwalifikacji urzędników w zakresie zwolnienia spornego ogrodzenia i grilla ogrodowego z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę oraz dokonania zgłoszenia. Płot nie przekracza 2,2 m, a grill ogrodowy wpisuje się w definicję obiektu małej architektury, której kluczowym elementem jest wielkość. Ustawowa lista obiektów małej architektury nie jest bowiem wyczerpująca, a ich cechą wspólną są niewielkie rozmiary.

Za to już na reszcie urzędniczej argumentacji sąd nie zostawił suchej nitki. A to dlatego, że w jego ocenie sam brak reglamentacji w zakresie spornych norm prawnobudowlanych nie zwalnia nadzoru z obowiązków. A konkretnie ze zbadania, czy zrealizowane prace zostały wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną, w tym czy nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi, mienia czy środowiska.

Jak tłumaczył WSA, założenie, że organy nie mogą sprawować nadzoru budowlanego wobec obiektów i robót budowlanych niewymagających pozwolenia czy zgłoszenia, jeżeli stwierdzą wystąpienie zagrożenia, byłoby niespójne, nieracjonalne i sprzeczne z interesem publicznym.

Dlatego w spornej sprawie kontrola grilla ogrodowego powinna obejmować też ocenę robót w kontekście ich realizacji z punktu widzenia bezpieczeństwa ludzi, mienia lub zagrożenia środowiska. Zwłaszcza czy nie stanowi on zagrożenia pożarowego dla sąsiednich obiektów, w tym należącego do skarżącej. Wyrok jest nieprawomocny.

Czytaj więcej

Na domowe spa musi być pozwolenie

Sygnatura akt: II SA/Wr 201/24

Nieruchomości
To nie ceny mieszkań mogą być największym problemem
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nieruchomości
We wzrosty cen mieszkań bardziej wierzą klienci niż deweloperzy
Nieruchomości
Ronson poprawił zyski, liczy na wzrost sprzedaży mieszkań i rusza z akademikiem
Nieruchomości
Co i za ile pośrednik zrobi dla klienta
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama