– Gwarancją sukcesu jest odpowiednia lokalizacja osiedla. Jednak o grunt w atrakcyjnym miejscu jest coraz trudniej – mówi Jarosław Mikołaj Skoczeń z Emmerson Realty. – Firmy zaczynają więc patrzeć także na mniej popularne tereny.

– Największym zainteresowaniem cieszą się Wola i Mokotów – dodaje Aleksandra Kubicka z otoDom.pl. – Za atrakcyjnością tych obszarów przemawia bliskość centrum oraz metro.

- Dużą ofertę ma także Białołęka, gdzie dominują osiedla w standardzie popularnym. Dzielnica dysponuje też sporym odsetkiem emdeemowskich mieszkań. – W stolicy trwają rozmowy dotyczące budowy kolejnych stacji drugiej linii, a także potencjalnej przyszłej budowy kolejnych nitek – zauważa Skoczeń.

- Na wydłużeniu drugiej linii najbardziej zyskają mieszkańcy Bemowa i Targówka, a w drugiej kolejności także Ursusa czy południowo-wschodniej części Białołęki.

Według analityków Emmersona deweloperzy widzą potencjał tych lokalizacji. W ostatnim czasie zaczynają tam budować więcej.

– Na Bemowie wzrost podaży widać już od kilku miesięcy. Choć oferta dzielnicy zawsze była na poziomie kilkuset mieszkań, to w drugim kwartale 2015 r. przekroczyła próg 1 tys. lokali – wskazuje Jarosław Mikołaj Skoczeń.

- Ursus z kolei zawsze miał skromną ofertę. Ale w trzecim kwartale 2015 roku pojawiało się ok. 360 nowych mieszkań, co doprowadziło do podwojenia oferty w tej lokalizacji.

- – Duży wzrost oferty odnotowaliśmy także na Targówku. W trzecim kwartale 2015 r. deweloperzy rozpoczęli sprzedaż ponad 550 lokali – podaje ekspert Emmersona.