Michał Ciomek, członek zarządu spółki deweloperskiej Invest Komfort. Absolwent Architectural Association School of Architecture w Londynie. Po ukończeniu studiów spędził kilka lat w renomowanych londyńskich biurach architektonicznych, ale – jak sam mówi – zawsze chciał wrócić do Gdyni, „bo nie ma dla architekta lepszego miejsca pracy niż Trójmiasto”.

Polski rynek nieruchomości to jednym słowem…

Wielka odpowiedzialność. Jako deweloper czuję się odpowiedzialny za przestrzeń miejską i za ludzi, którzy będą w niej żyć przez pokolenia. Architektura ma władzę, potrafi wpływać na ludzkie emocje i kształtować zachowania. Potrzeba wiele odpowiedzialności i wyczucia, by z tej władzy korzystać w mądry sposób.

Mój ulubiony budynek…

Maison de Verre (czyli po polsku Szklany Dom) w Paryżu, arcydzieło architektury awangardowej lat 30. ubiegłego wieku. Dom ma elastyczny system podziałów, który pozwala na swobodne dostosowywanie przestrzeni do potrzeb użytkowników. Wzniesiony z metalu i szkła, pozornie surowy Maison de Verre jest w rzeczywistości jednym z najbardziej humanistycznych projektów w historii architektury. Tu zawsze człowiek jest na pierwszym miejscu.

Hitem na rynku nieruchomości będzie...

Przełom w myśleniu o inwestycjach. Pracując nad nowymi projektami, staramy się odrzucać wszystko, co jest modą, chwilowym trendem, na rzecz poszukiwania głębszej prawdy o danym miejscu i ludziach, którzy będą w nim żyć. To ogromne wyzwanie koncepcyjne. Mam poczucie, że ta zmiana jest jeszcze przed nami, ale z każdym dniem jesteśmy bliżej.

Pracuję w nieruchomościach, bo…

Będąc z wykształcenia architektem i pracując w firmie deweloperskiej, mam realny wpływ na przestrzeń Trójmiasta, które kocham.

Najważniejsza rzecz do poprawki na rynku to…

Potrzeba więcej poczucia misji. W Londynie, gdzie studiowałem i pracowałem jako architekt, deweloperzy czują się kuratorami przestrzeni, są współodpowiedzialni za rozwój miast, rozumieją miastotwórczą rolę architektury. Tego samego potrzebujemy w Polsce.

Gdybym nie pracował w branży nieruchomości, byłbym…

Projektantem samochodów. Motoryzacja to moja wielka pasja. Myślałem o tej pracy bardzo poważnie, miałem nawet w planach staż w pracowni Chrisa Bangla, jednego z najsłynniejszych designerów motoryzacyjnych na świecie, ale miłość do architektury okazała się silniejsza.

Najlepsza rada, jaką otrzymałem…

Ciesz się każdym etapem tworzenia.

W wolnej chwili najchętniej…

Pokazuję świat mojej córce, a mówiąc bardziej precyzyjnie, odkrywam go razem z nią. Za sprawą świeżego spojrzenia oraz zaskakujących pytań i obserwacji Michalina jest dziś moją najlepszą nauczycielką.

Najlepsze miejsce do życia...

Bez wątpienia Gdynia. Moje miasto.

—oprac. Aneta Gawrońska