Budynek zbudowany został w 1803 roku przez dwóch francuskich hugenotów Jamesa LaRoche'a i J. Lardenta. Leży na terenie dużej działki w historycznej i zadbanej części miasta. Trzeba jednak za niego zapłacić 19,5 mln dolarów (prawie 73 mln złotych).

Dom jest naprawdę duży - ma powierzchnię prawie 1600 metrów kwadratowych i wiele oryginalnych elementów ozdobnych. To obszerna rezydencja z 9 sypialniami i ogromnym salonem reprezentacyjnym.

Dom został gruntownie wyremontowany i unowocześniony, przy zachowaniu zabytkowych elementów, jak np. 8 oryginalnych kominków, kolorowe tapety czy zabytkowe wanny i inne elementy 13 łazienek znajdujących się w domu. Kuchnia została gruntownie wyremontowana i dostosowana do standardów XXI wieku.

Przed domem rośnie ogromne, 180-letnie drzewo magnolii, a w ogrodzie stoi oryginalna oranżeria.

Dzięki niezwykle oryginalnej bramie wjazdowej na teren posiadłości dom zyskał nazwę Sword Gate House. Brama zainstalowana została w 1849 roku na zlecenie brytyjskiego konsula George'a Hopleya.

Dom nie zawsze był rezydencją mieszkalną, pełnił też funkcję prywatnej pensji dla dziewcząt, pensjonatu a także muzeum. Ostatni raz dom zmienił właścicieli w 1999 roku. Zapłacono tedy za niego 3 mln dolarów.