Taki wniosek płynie z niedawnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Dotyczył on trzech warszawskich działek. Przed wojną były one w części gruntem dziedzicznym, a w części emfiteutycznym (oddanym w wieloletnią, dziedziczną i zbywalną dzierżawę). Na mocy tzw. dekretu Bieruta nieruchomość przeszła na Skarb Państwa, a zainteresowanej odmówiono przyznania własności czasowej gruntu.
Po przemianach ustrojowych jej spadkobierczyni uzyskała tylko uchylenie bezprawnej odmowy przyznania własności czasowej.
Dalsze wnioski o zwrot gruntu przez wiele lat były rozpatrywane negatywnie przez organy administracji publicznej i sądy. Stały one na stanowisku, że posiadacz emfiteutyczny nie miał prawa wystąpić o przyznanie własności czasowej.
W następnych latach w innych sprawach sądy odeszły od tego stanowiska. Wtedy spadkobierczyni wystąpiła o zmianę lub uchylenie wcześniejszego rozstrzygnięcia wojewody odmawiającego jej prawa do gruntu. Podnosiła, że dla dwóch działek uzyskała już prawo użytkowania wieczystego. Odzyskanie trzeciej blokowała decyzja ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej, którą kobieta zaskarżyła następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Ten jednak oddalił żądanie, argumentując, że prawomocnie rozpatrzona sprawa nie może być ponownie badana, a decyzje organów co do zasady odpowiadały prawu.