Atal posiada grunty, na których mogą powstać inwestycje o łącznej powierzchni ok. 290 tys. mkw. powierzchni użytkowej mieszkań (PUM).
– Zakładając, że średnia powierzchnia mieszkania to 55 mkw., możemy wybudować ponad 5 tys. lokali – mówi Mateusz Juroszek, wiceprezes spółki Atal. Mieszkania powstaną na ok. 30 osiedlach. Będą to zarówno kolejne etapy inwestycji, jak i zupełnie nowe projekty. – Koncentrujemy się na inwestycjach o średnim i podwyższonym standardzie – mówi wiceprezes Juroszek.
Jednocześnie zastrzega, że firma nie buduje banku ziemi. – Staramy się szybko rozpoczynać inwestycje i wprowadzać je do sprzedaży. Grunty, na których nie są prowadzone prace, generują koszty, a zamrożone środki powodują jeszcze większe straty – tłumaczy.
Uzupełnianie zasobów
Nowe mieszkania Atal planuje budować na kluczowych dla siebie rynkach, czyli w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Katowicach oraz Łodzi.
– W Krakowie i Warszawie chcemy prowadzić równolegle po cztery–pięć projektów – mówi Mateusz Juroszek. – Nie wykluczamy, że w przyszłości wejdziemy do kolejnych dużych aglomeracji pod warunkiem uzyskania satysfakcjonującej nas rentowności.