Co gorsza - ryzyka zazwyczaj nie możemy przewidzieć.
Ryzyko kredytowe, nadmierne lewarowanie i utrata płynności finansowej – to podstawowe czynniki, które mogą doprowadzić nawet atrakcyjną nieruchomość do statusu zagrożonej.
W Polsce najczęściej stosowaną praktyką jest przekazanie takiego obiektu czy lokalu w ręce komornika (nieruchomość) lub syndyka (spółka władająca nieruchomością). Nie musi tak być. Mianem aktywa zagrożonego określana jest nieruchomość zabezpieczająca kredyt, która drastycznie straciła na wartości w wyniku rzeczywistych lub potencjalnych strat spowodowanych wzrostem ryzyka: kredytowego, utraty płynności finansowej oraz zmiany sytuacji rynkowej.
Znanym i mocno nagłośnionym medialnie przypadkiem jest spłata kredytów, które były zaciągnięte we frankach szwajcarskich. Wzrost wartości waluty drastycznie się odbił na portfelach osób zarabiających w złotych.
Natomiast zagrożeniem, z którym muszą się zmierzyć przedsiębiorcy lokujący swoje fundusze w nowych inwestycjach, jest trudność wyjścia z zaciągniętych zobowiązań. Skutkiem tego może być wymuszona sprzedaż aktywa – zwykle znacznie poniżej wartości rynkowej.
Z podobną stratą muszą się liczyć osoby prywatne, które zmiany na rynku zmusiły do odsprzedania nieruchomości w niekorzystnej cenie.
Losy nieruchomości, która jest nierentowna, nie są przesądzone. Trzeba tylko we właściwym momencie zareagować.
Zarządzanie nieruchomością to nie tylko suche dane, to przede wszystkim sposób myślenia i patrzenia na nią z szerszej perspektywy.
Na przykład budynek na peryferiach miasta niekoniecznie jest dobrym miejscem na siedzibę banku, natomiast idealnym na tani hotel dla osób odwiedzających stolicę w celach turystycznych.
Doświadczenie pokazuje, że jest szereg zabiegów, które mogą zwiększyć stopę zwrotu dla inwestorów, a co za tym idzie wyprowadzą nieruchomość z trudności.
W nieruchomości warto inwestować, jednak trzeba brać pod uwagę ryzyko i obserwować zachodzące na rynku zmiany. Zaciągając długoterminowy kredyt, należy pamiętać, że jego spłata nie będzie jednakowym obciążeniem na przestrzeni lat.
Maja Biesiekierska, MRICS. Ma 19-letnie doświadczenie w sektorze nieruchomości komercyjnych. Pracowała dla takich firm, jak: Cushman & Wakefield, King Sturge, Hattfield Philips oraz Valad Property Group.