Reklama

Inwestycje deweloperskie. W małym domu nie zawsze jest drogo

Hossa sprawia, że na rozpoczęcie inwestycji deweloperskich decyduje się wiele firm, nawet wywodzących się z innych sektorów gospodarki.

Aktualizacja: 06.03.2017 07:55 Publikacja: 06.03.2017 05:26

Linde Residence – budynek przy ul. Oczapowskiego w Warszawie.

Linde Residence – budynek przy ul. Oczapowskiego w Warszawie.

Foto: Materiały Inwestora

Obok wielkich wieloetapowych osiedli deweloperzy budują kameralne budynki z kilkoma–kilkunastoma mieszkaniami. – Jeśli działka jest atrakcyjna, a inwestycję można zacząć szybko, chętnych do budowania niewielkich bloków nie brakuje – mówi Marcin Uryga z działu badań i analiz Emmerson Realty. – Skłonność do podejmowania takich inwestycji jest wypadkową skali dewelopera, atrakcyjności działki i możliwej do osiągnięcia rentowności – tłumaczy.

Plomba w zabudowie

Czy w małych blokach powstają tylko luksusowe apartamenty? – Wszystko zależy od lokalizacji – mówi Marcin Uryga. – W niedużych budynkach w centrach miast są oczywiście drogie mieszkania. Kameralne inwestycje w śródmieściu to np. plomby uzupełniające dotychczasową zabudowę. Ale i na obrzeżach powstają małe bloki, w których ceny są zdecydowanie bardziej przystępne – zwraca uwagę.

Bartosz Jankowski, dyrektor działu rynku pierwotnego w firmie Home Broker, potwierdza, że w niewielkich blokach nie zawsze powstają mieszkania luksusowe. – Wielkość budynku zależy m.in. od zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o warunkach zabudowy – wyjaśnia. – W Warszawie małe inwestycje powstają w tych dzielnicach, w których działki są rozdrobnione, a obok jest kameralna zabudowa. Tak jest na przykład na Gocławku czy Saskiej Kępie – wskazuje dyrektor.

Z analiz Emmerson Realty wynika, że kameralne inwestycje stanowią ok. 8 proc. wszystkich. – Ograniczona dostępność dużych działek to tylko jeden powód – mówi Marcin Uryga. – Długotrwała hossa mieszkaniowa sprawia, że na rozpoczęcie inwestycji deweloperskich decyduje się wiele firm, nawet wywodzących się z innych sektorów gospodarki. Często są to właśnie niewielkie projekty – opowiada.

Reklama
Reklama

Dodaje, że rosnący popyt zachęca największych deweloperów do wychodzenia na rynek z większymi inwestycjami, liczącymi nawet kilkaset lokali. – To powoduje, że udział ofert lokali w najmniejszych budynkach (do 20 mieszkań) w całości podaży sięga zaledwie 2 proc. – szacuje Uryga.

Bartosz Jankowski zwraca uwagę, że popyt na przygotowane do inwestycji mieszkaniowych grunty jest większy niż ich podaż. – Koniunktura na rynku deweloperskim sprawiła, że deweloperzy wyraźnie konkurują o takie nieruchomości – mówi. – Największe firmy wolą realizować albo średnie, albo duże, wieloetapowe inwestycje – na 100–200 mieszkań w jednym etapie. Wynika to m.in. z faktu, że koszty stałe – np. administracyjne koszty przygotowania inwestycji – są mniej więcej takie same w przypadku i dużych, i małych budów – wyjaśnia dyrektor z Home Brokera. Od tej reguły są wyjątki. – Nawet deweloperzy sprzedający dużo mieszkań, jak na przykład Bouygues Immobilier Polska, wprowadzają do sprzedaży małe inwestycje – zauważa Bartosz Jankowski.

– Skala realizowanych inwestycji mieszkaniowych zależy m.in. od strategii rozwoju firmy i jej możliwości finansowych – komentuje Krzysztof Foder, dyrektor sprzedaży w spółce Bouygues Immobilier Polska (BIP). – Nasza firma oprócz inwestycji na kilkaset mieszkań chętnie buduje także niewielkie budynki. Oferta powinna być bowiem zdywersyfikowana – wyjaśnia.

Także dwupoziomowe

BIP na warszawskiej Pradze-Południe buduje Villę Boheme z 46 mieszkaniami. 45 lokali znajdzie się w innej inwestycji tej firmy – Linde Residence – która powstaje na warszawskich Bielanach.

Krzysztof Foder zapowiada, że jego firma planuje kolejne małe budynki, m.in. na Kępie Mieszczańskiej we Wrocławiu.

Niewielkie inwestycje realizuje także Atrio Development. W dwupiętrowym apartamentowcu Rożnowska Residence na warszawskiej Pradze-Południe jest osiem mieszkań.

Reklama
Reklama

We Wrocławiu SM Osada buduje trzykondygnacyjny budynek z dziewięcioma dwupoziomowymi mieszkaniami. To projekt Apartamenty Anyżowa 13. W Poznaniu inwestycję Warszawska z 12 mieszkaniami realizuje spółka Wechta. Małe budynki rosną też w Gdańsku. Spółka Pomorskie Domy firmuje projekt Botanika. To dwuetapowa inwestycja w dzielnicy Osowa. W pierwszym budynku powstanie 16 lokali, w drugim – 13.

Jedną niewielką inwestycję – Walewska Residence na warszawskim Grochowie – ma na koncie Atal. Spółka nie planuje kolejnych tego typu budów. Jak mówi Paweł Rabatek z tej firmy, Atal skupia się na osiedlach z ok. 250–300 lokalami.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

Nieruchomości
Deweloper obiecał mieszkanie za złoty medal w igrzyskach. Zmienia zasady dla Kacpra Tomasiaka
Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama