Budująca w Warszawie, Trójmieście, Wrocławiu i Krakowie grupa w ciągu trzech kwartałów br. wypracowała 1,65 mld zł przychodów, o 12 proc. więcej niż rok wcześniej oraz prawie 260 mln zł zysku netto, o 9 proc. mniej niż rok wcześniej. Grupa przekazała prawie 2,6 tys. mieszkań, o 3 proc. więcej rok do roku, zysk brutto ze sprzedaży utrzymał się na poziomie 490 mln zł ponieważ rentowność zmniejszyła się z 33,4 do 29,8 proc. W samym III kwartale br. marża wyniosła 26,6 proc., jednak nie był to znaczący kwartał pod względem przekazań (420 lokali). Zysk netto po trzech kwartałach wyniósł blisko 260 mln zł, o 9 proc. mniej niż rok wcześniej.

W ciągu dziewięciu miesięcy grupa sprzedała 2262 mieszkania, o 24 proc. mniej rok do roku, a w samym III kwartale 703 lokale (spadek o 17,8 proc.). Dom Development podkreśla, że na spadkowy rynku jest liderem sprzedaży mieszkań w głównych aglomeracjach, a także liderem w segmencie lokali o podwyższonym standardzie. Niemal połowę sprzedaży stanowiły mieszkania kosztujące ponad 600 tys. zł, a 75 proc. zakupów finansowanych było gotówką.

Czytaj więcej

Dom Development też wchodzi w PRS

Sytuację rynkową skomentował w komunikacie prezes Jarosław Szanajca. „Rynek nieruchomości stał się bardzo wymagający, zwłaszcza dla mniejszych deweloperów. Główną przyczyną takiej sytuacji są rosnące stopy procentowe oraz zaostrzone kryteria oceny zdolności kredytowej, które spowodowały gwałtowny, około 70-proc. spadek liczby udzielanych kredytów hipotecznych w III kwartale br. W rezultacie tego wyhamowania, wstrzymano rozpoczęcie wielu inwestycji mieszkaniowych. To ograniczenie podaży równoważy spadek popytu, dzięki czemu ceny utrzymują się na stabilnym poziomie. Należy przy tym podkreślić, że w tak wymagających warunkach rynkowych Grupa Dom Development radzi sobie bardzo dobrze. Choć sprzedaż rynkowa w III kwartale spadła o niemal połowę, w Grupie Dom Development spowolnienie było łagodne. Niewątpliwie pomogła nam w tym nasza pozycja lidera segmentu mieszkań o podwyższonym standardzie, bardziej odpornego na rynkowe zawirowania oraz ugruntowana i stabilna sytuacja finansowa. Przełożyło się to na wzrost naszych udziałów rynkowych – jesteśmy obecnie liderem sprzedaży w głównych aglomeracjach Polski” – napisał Szanajca.

Menedżer podkreślił, że zarząd pozytywnie podchodzi również do perspektyw grupy. „Aż 63 proc. lokali w budowie jest już sprzedanych, co daje nam wysoki komfort działania. Jednocześnie tylko 2 proc. oferty to lokale gotowe, co świadczy o dobrym tempie sprzedaży projektów. Dodatkowo posiadamy wysoki potencjał przekazań na IV kwartał br. Oceniamy, że w całym 2022 r. przekażemy rekordową w naszej historii liczbę lokali. Jeśli chodzi o perspektywy długoterminowe, do czynników, które pozytywnie wpływają na naszą działalność można zaliczyć m.in. chęć ochrony kapitału przed inflacją, bardzo silny rynek najmu, stabilizację kosztów budowy oraz ograniczoną podaż nowych mieszkań na rynku” – wskazał Szanajca.

Prezes dodał, że po wypłacie rekordowej dywidendy spółka utrzymuje bardzo wysoką płynność, która daje komfort działania w bardzo zmiennym otoczeniu rynkowym. „Z 431 mln zł gotówki i 350 mln zł dostępnych linii kredytowych możemy elastycznie reagować na nadarzające się okazje rynkowe – wskazał Szanajca.

W raporcie z 3 listopada analitycy DM BOŚ napisali, że obecne załamanie na rynku mieszkaniowym umożliwi grupie przeprowadzenie przejęć kreujących wartość, zwiększenie udziału w kluczowych rynkach oraz wejście do nowych aglomeracji. Według prognoz DM BOŚ, w całym 2022 r. grupa pokaże ponad 362 mln zł zysku netto. Z kolei analitycy Erste spodziewają się 392 mln zł.