Wiersz zapisany w formie łańcuchów DNA i umieszczony w Deinococcus radiodurans, bakterii, która potrafi znieść ekstremalne warunki życia — w ten sposób, mówiąc w skrócie, wygląda projekt Xenotext. Dzieło autorstwa poety z Kanady, Christiana Böka można oglądać na wystawie zorganizowanej w ramach Text Festival w brytyjskim Bury. Aby je skomponować artysta — z wykształcenia filolog angielski — zrobił szybki kurs biochemii molekularnej.

Skąd wziął pomysł na jego stworzenie? – Przeczytałem naukowy artykuł o tym, w jaki sposób słowa piosenki z bajek Disneya ("It's a Small World After All") zostały przekształcone w sekwencje nukleotydów i włożone do mikroorganizmu – opowiada Bök. – Pomyślałem, że to niesamowite osiągnięcie, które może stanowić podstawę dla poetyckiego eksperymentu.

Jak jednak podkreśla artysta, jego projekt jest wyjątkowy. W przeciwieństwie do poprzednich, w tym przypadku wiersz został napisany specjalnie do tego celu. Kolejnym etapem pracy było przydzielenie poszczególnym kodonom, jednostkom w sekwencji DNA, liter alfabetu. Nie było to proste także ze względu na dodatkowe ograniczenia. Poeta założył, że pod wpływem umieszczenia w bakterii materiału genetycznego ma dochodzić do wytwarzania białka. Samo w sobie jest ono kolejnym elementem dzieła.

– Wiersz jest krótki – opowiada Kanadyjczyk. – Traktuje o stwarzaniu życia z męskiego punktu widzenia. Mikroorganizm odczytuje jego treść i w odpowiedzi stwarza kolejny utwór. Tym razem melancholijny, żeński, nieomal surrealistyczny, dotyczący utraty życia.

Bakteria wykorzystana w eksperymencie nie robi, co jej się podoba. Jej działanie jest zaprogramowane w taki sposób, by za każdym razem produkowało tę samą cząsteczkę białka.

Christian Bök przyznaje, że z początku uczeni podchodzili do jego pomysłu sceptycznie. Z czasem się jednak przełamali. Zdali sobie sprawę, że daje on szanse zaprezentowania naukowej pracy szerszej publiczności. Kolejnym etapem projektu poety jest wydanie książki, w której opisze swój artystyczny eksperyment.