Preparat o nazwie Palforzia został już ponad rok temu zatwierdzony przez amerykańską FDA - Agencję ds. Żywności i Leków.
Lek, dzięki umowie podpisanej przez brytyjską agencję rządową, National Health Service, będzie mógł teraz być stosowany u dzieci na Wyspach, gdzie na orzeszki ziemne uczulone jest 1 na 50 dzieci.
Szacuje się, że tylko w tym roku leczeniu zostanie poddanych 600 dzieci w wieku od 4 do 17 lat. W następnych latach będzie to już 2 tys. dzieci.
Dotychczas stosowane odczulanie za pomocą zastrzyków jest długotrwałe, bywa także związane z silnymi reakcjami anafilaktycznymi.
Czytaj więcej
W Polsce procedury odczulania są przeprowadzane w szpitalach. To czasochłonne i kosztowne – mówi prof. Krzysztof Kowal, alergolog.
Leczenie za pomocą Palforzii, opisywane jako immunoterapia doustna lub OIT, polega na podawaniu maleńkich dawek odpowiedzialnego za reakcje alergiczne białka z orzeszków ziemnych - począwszy od 0,5 mg, w celu stopniowego zmniejszania wrażliwości organizmu.
Badania, przeprowadzone przez Evelina London Children's Hospital, wykazały, że około sześciu na 10 uczestników w wieku od 4 do 17 lat, którzy na początku próby zareagowali na ok. 10 mg białka z orzeszków ziemnych, pod koniec badania było w stanie przyjąć dawkę 1000 mg – znacznie powyżej ilości przypadkowej ekspozycji.
Ta przypadkowa ekspozycja na białko orzeszków ziemnych jest zagrożeniem dla alergików, gdyż wiele słodyczy, takich jak lody, desery czy ciasta, zawiera ślady fistaszków, o czym informuje zapis na opakowaniach.
Twórcy Palforzii ostrzegają jednak, że mimo kuracji tym specyfikiem, dzieci uczulone na orzechy powinny jednak unikać ich jedzenia i mieć przy sobie na wszelki wypadek zastrzyki z epinefryną (adrenaliną), stosowaną w przypadkach silnych reakcji anafilaktycznych.