[b]Rz: W jaki sposób dowiadujemy się o takim niebezpieczeństwie?[/b]

[b]Małgorzata Kierzkowska:[/b] Kiedy następuje wybuch wulkanu, informację o erupcji otrzymujemy z Centrum Ostrzegania o Pyłach Wulkanicznych (VAAC) z Londynu lub Tuluzy. Zawarte są tam dane, skąd informacja pochodzi, nazwa wulkanu, położenie geograficzne i wysokość tego wulkanu, aktualne położenie chmury pyłu, prognoza przemieszczania się na 6, 12 i 18 godzin na poszczególnych poziomach i podany czas ukazania się kolejnego komunikatu. Jest informacja o przewidywanym wpływie na ruch lotniczy i kodzie bezpieczeństwa dla ruchu lotniczego. Otrzymujemy punkty geograficzne, do których według przewidywań dotrze chmura. Jeśli te punkty znajdują się na terenie naszego kraju, sporządzamy własną prognozę.

[b]Co wtedy?[/b]

Od momentu, kiedy otrzymamy ostrzeżenie, że chmura pojawi się na terenie Polski, dyżurny synoptyk sporządza szczegółową prognozę dla naszego kraju. Sprawdza różne czynniki pogodowe, ciśnienie atmosferyczne, wysokość i rodzaj chmur, wilgotność powietrza, kierunek i siłę wiatru. Powstaje tzw. sigmet wulkaniczny. Jest to szczegółowy raport na temat pyłu w atmosferze oraz prognoza dalszego rozprzestrzeniania się chmury.

[b]Kiedy pojawiły się pierwsze informacje istotne dla Polski?[/b]

Pierwsza informacja o chmurze pyłu pojawiła się o godzinie 2 w nocy 15 kwietnia. Początkowo informacje nie obejmowały w swoich prognozach obszaru Polski, dopiero ta z godz. 14 podała taką informację.

[b]Kto podejmuje decyzję o wstrzymaniu ruchu lotniczego?[/b]

Na podstawie danych dostarczonych przez synoptyka decyzję o zamknięciu dla lotnictwa obszaru powietrznego podejmują służby kontroli ruchu lotniczego.

[i]not. kru[/i]