Polacy badają w w Egipcie świątynię Hatszepsut

Polacy konserwują i badają w Egipcie niezwykłą świątynię

Publikacja: 08.07.2011 19:49

Polacy badają w w Egipcie świątynię Hatszepsut

Foto: Rzeczpospolita

Jest to jedna z najsłynniejszych budowli starożytności, częściowo wkuta w skały, wzniesiona w połowie II tysiąclecia p. n. e. 3000 lat temu potężne trzęsienie ziemi zniszczyło wspaniałą, monumentalną budowlę. Kilkanaście wieków później na jej gruzach zbudowano chrześcijański monaster nazwany po arabsku Deir el Bahari – klasztor północy. Champollion, który rozszyfrował hieroglify, kopiował w świątyni teksty. W 1861 r. rozpoczął tam wykopaliska hrabia Michał Tyszkiewicz, słynny polski archeolog i kolekcjoner. Równo 100 lat później prof. Kazimierz Michałowski otrzymał depeszę z Departamentu Archeologii w Kairze z propozycją rozpoczęcia prac konserwatorskich w świątyni. Po czterech dekadach doprowadziły do otwarcia dla publiczności głównej części świątyni, stało się to międzynarodowym wydarzeniem.

Świątynię wpisano na Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, omawia ją każdy podręcznik architektury na świecie.

Prace w Deir el Bahari trwają do dziś, obecnie misją kieruje dr Zbigniew E. Szafrański. Archeologów i konserwatorów czeka m.in. zadanie uporania się z 10 tys. dekorowanych kamiennych bloków, które wydobyte z gruzów czekają na umieszczenie w pierwotnych miejscach.

Sława

Hatszepsut była niezwykłą kobietą faraonem, rządziła Egiptem w latach 1503 – 1482  p.n.e. Jej życie i świątynię, którą wzniosła, poświęconą bóstwu Amonowi, od dwóch wieków badają archeolodzy. Najwyższy, górny portyk trzeciego tarasu zawiera teksty i sceny koronacji Hatszepsut na króla Egiptu.

Treści te są kontynuacją narracji na dwóch niższych tarasach, jest tam wyrzeźbiona (pismo i obrazy) historia dokonań królowej: ustawiła w Karnaku cztery największe obeliski ówczesnego świata. Zorganizowała wielką wyprawę do legendarnej krainy Punt, prawdopodobnie do wschodniej Afryki, na teren dzisiejszej Somalii. Na ścianach świątyni widnieją ilustracje ukazujące Punt, jest to pierwsza ilustrowana "księga" o Afryce i jej mieszkańcach.

Upadek

Mimo 21 lat panowania i wielkich dokonań Hatszepsut znika z kart historii. Jej następca Tutmozis III wymazał jej imiona i wizerunki ze ścian świątyni. Kulminacyjnym elementem fasady trzeciego tarasu były portyk i 26 kolosalnych posągów Hatszepsut.

Z polecenia Tutmozisa III zniszczono te rzeźby. Jeszcze później, z rozkazu kolejnego faraona, Achenatona, tego, który wprowadzał kult jedynego boga Atona, zniszczono imiona i wizerunki boga Amona, któremu Hatszepsut poświęciła świątynię. Wprawdzie kolejni faraonowie, Horemheb i Ramzes II Wielki, przywrócili kult Amona i znowu kazali rzeźbić jego wizerunki, ale królowej nie wydobyli z zapomnienia.

Uczynili to dopiero polscy archeolodzy i konserwatorzy w dużej mierze dzięki finansowej pomocy PKN Orlen. Odkryli także jej tajemnicę: odsłonili postać kobiety, widocznej dawniej tylko częściowo, przedstawionej w dwóch scenach po obu stronach portalu wejścia do świątyni. Sądzono wcześniej, że to Ahmose, matka Hatszepsut. Ale to była jej córka, Neferure.

Tajemnica

Zaprezentowała się w blasku potencjalnej władczyni. Jej imię wpisane było w kartusz królewski. Przedstawiona jako kapłanka Hathor, na progu głównego sanktuarium, witała przybywające osobistości, boginię Hathor i króla. Te sceny obwieszczały światu wolę Hatszepsut: jej córka Neferure zasiądzie na tronie faraonów!

Ale tak się nie stało. Neferure znika po 11. roku rządów matki, a dziesięć lat później już nic nie wiadomo o samej matce. I tu dotykamy drugiego dna zagadki: Szczególna obecność bogini prowadzi nas do tezy, że Hatszepsut pierwotnie zamierzała dedykować świątynię bogini Hathor (jej domeną były: taniec, muzyka, śpiew, alkohol, opieka nad zmarłymi), a nie bogu Amonowi – wyjaśnia dr Szafrański.

Jest to jedna z najsłynniejszych budowli starożytności, częściowo wkuta w skały, wzniesiona w połowie II tysiąclecia p. n. e. 3000 lat temu potężne trzęsienie ziemi zniszczyło wspaniałą, monumentalną budowlę. Kilkanaście wieków później na jej gruzach zbudowano chrześcijański monaster nazwany po arabsku Deir el Bahari – klasztor północy. Champollion, który rozszyfrował hieroglify, kopiował w świątyni teksty. W 1861 r. rozpoczął tam wykopaliska hrabia Michał Tyszkiewicz, słynny polski archeolog i kolekcjoner. Równo 100 lat później prof. Kazimierz Michałowski otrzymał depeszę z Departamentu Archeologii w Kairze z propozycją rozpoczęcia prac konserwatorskich w świątyni. Po czterech dekadach doprowadziły do otwarcia dla publiczności głównej części świątyni, stało się to międzynarodowym wydarzeniem.

Nauka
Naukowcy: Słonie zwracają się do siebie po imieniu
Nauka
Zombifikacja, czyli tragiczne skutki fentanylu
Nauka
Dieta ketogeniczna może powodować starzenie. Niepokojące wyniki badań na myszach
Nauka
Człowiek poznał kolejną tajemnicę orangutana. Naczelny potrafi się leczyć
Nauka
Czy mała syrenka musi być biała?
Materiał Promocyjny
Czym charakteryzuje się rola polskich banków na tle innych krajów regionu CEE?